Podobno brakuje już tylko oficjalnego ogłoszenia powrotu Afryki do kalendarza Formuły 1. Nastąpi on jednak nie w RPA, jak można by przypuszczać.
Afryka dotychczas 34 razy gościła wyścigi Formuły 1. 33 z nich odbyły się w Republice Południowej Afryki, a jeden w Maroku. Ostatni raz F1 gościła na kontynencie afrykańskim w 1993 roku.
Od kilku lat realizowane są starania by seria wróciła na tor Kyalami, jednak w ostatnim roku szanse obiektu na powrót do F1 znacznie zmalały.
W 2024 roku pojawiły się pierwsze plotki na temat organizacji wyścigu w Rwandzie. Teraz bardzo wiele źródeł podaje to za niemal pewne. Jak pisze racingnews365.com, osiągnięte zostało już porozumienie, a ogłoszeń można spodziewać się w najbliższych tygodniach. Wyścig ma być rozgrywany od 2030 roku.
Wielkim orędownikiem tego wyścigu ma być prezydent Rwandy, Paul Kagame. Z jego inicjatywy kraj ten gościł Galę FIA i zebranie ogólne FIA w 2024 roku.
Gdzie odbędzie się wyścig? Wydaje się przesądzone, iż runda będzie rozgrywana na permanentnym torze wyścigowym, który zostanie zbudowany na potrzeby grand prix. Ma on powstać około 40 kilometrów od Kigali, stolicy Rwandy. W pobliżu jest Bugesera International Airport.
Projekt toru stworzy firma należąca do byłego kierowcy F1, Alexa Wurza, który obecnie, wspólnie z Tilke Engineering, pracuje nad torem Qiddiya Speed Park w Arabii Saudyjskiej.
Wielkim orędownikiem wyścigu w Afryce jest Lewis Hamilton, który mówi, iż nie spocznie dopóki ten kontynent nie doczeka się wyścigu.

1 godzina temu















