Jako jedyni spośród wszystkich europejskich państw mogliśmy w męskim rzucie młotem wystawić czterech zawodników - z tego przywileju PZLA skorzystał. Do finałowej dwunastki awansował jednak tylko jeden z naszych zawodników - Paweł Fajdek. Gdyby rzucał tak jak półtora miesiąca temu w Zagrzebiu czy Nancy, bylibyśmy spokojni o medal, z szansą choćby na złoto. We wtorek na Alexander Stadium podopieczny Szymona Ziółkowskiego zaczął obiecująco, ale później już się nie poprawił. Polska straciła więc tytuł, który dwa lata temu wywalczył Wojciech Nowicki. I została bez medalu. Złoto dla Bence Halasza - 84.25 m.