- No jestem wściekły. Nie mogłem oddać ani jednego dobrego rzutu - skarżył się po finale Paweł Fajdek. Polak tym razem zajął dopiero 5. miejsce na mistrzostwach Europy. Do medalu zabrakło wiele. W rozmowie z TVP Sport młociarz skarżył się na warunki, w jakich tym razem dane było mu rzucać. - Tam, gdzie dostawiam prawą nogę jest lodowisko - mówił Paweł Fajdek. Zapewnił, iż gdyby koło zostało wykonane poprawnie, zdobyłby medal dla Polski.