Kilka lat temu był zakusy, aby z reprezentanta Kuby uczynić naturalizowanego Polaka, wszak boksował na galach w naszym kraju. Nic z tego nie wyszło, ale już wtedy było wiadomo, iż Osleys Iglesias (16-0, 15KO) jest fantastycznym pięściarzem, zdolnym do rzeczy wielkich. Udowodnił to sięgnięciem po tytuł mistrza świata w wadze superśredniej, a teraz "zmiótł z planszy" kolejnego rywala w miażdżący sposób.