Klątwa Najmana i Murańskiego znów uderzy? Cesarz odpowiada: Bzdury i gusła! [WIDEO]

2 godzin temu
Zdjęcie: fot. YouTube


Marcin Najman zapewnia, iż jego rewanż z Jackiem Murańskim nie jest owiany żadną klątwą. „Cesarz polskich freak fightów” nie zamierza doszukiwać się żadnych nadprzyrodzonych zależności i spokojnie czeka na kolejne spotkanie ze starym „Muranem”.

Rewanż Jacka Murańskiego z Marcinem Najmanem miał dojść do skutku już kilka miesięcy temu. Wówczas jednak „Cesarz polskich freak fightów” z powodów zdrowotnych musiał wycofać się z pojedynku.

Nie był to zresztą pierwszy przypadek, gdy starcie tej dwójki nie doszło do skutku. Przed laty Najman i Murański zostali zestawieni przez High League, jednak niedługo później do akcji wkroczyły służby, a organizacja zakończyła działalność.

Do ich pierwszej walki doszło ostatecznie na czwartej gali Clout MMA. Jacek Murański rozprawił się wówczas z rywalem w zaledwie 48 sekund. Co ciekawe, federacja zorganizowała później już tylko jedno wydarzenie.

Wszystkie walki gali Prime MMA 19 obstawisz u bukmachera FORTUNA. Zacznij grę z pakietem bonusów: do 200 zł Zakładu Bez Ryzyka oraz 50 zł w dodatkowych freebetach!

TypyKursyBukmacher
Jacek Murański wygra walkę1.56FORTUNA
Marcin Najman wygra walkę2.15FORTUNA

Najman o „klątwie” walki z Murańskim

Prime Show MMA wciąż pozostaje aktywnym graczem na rynku freak fightów, choć w ostatnim czasie nie brakowało wokół organizacji zamieszania. Sporo dyskusji wywołał między innymi niedoszły turniej Kloszard Combat.

Jeśli do tego wszystkiego dołożyć historię wcześniejszych prób zestawienia Najmana z Murańskim, część kibiców może zacząć żartobliwie mówić o powrocie „klątwy”.

Rewanż obu zawodników ma odbyć się już 7 listopada podczas PRIME MMA 19. Piotr Mąkosa z Fansportu TV zapytał Marcina Najmana wprost, dlaczego ten chce „doprowadzić do końca” kolejną organizację.

– Przestańcie wierzyć w takie bzdury i gusła! Nic takiego się nie dzieje – odparł „Cesarz”. – Ja jestem przekonany, iż w życiu jest tak, iż co ma wisieć, nie utonie. Także… Także to nie ma żadnego związku.

Przy okazji Najman potwierdził także zasady rewanżu. Jak przekazał, pojedynek odbędzie się w formule „dirty street boxing bejbe”.

„Cesarz” nie zamierzał przy tym szczególnie wykłócać się o regulamin. Jak sam przyznał, zaakceptował rozwiązania zaproponowane przez Murańskiego i parafował ustalone warunki.

Wszystko wskazuje więc na to, iż tym razem do rewanżu rzeczywiście powinno dojść. Najman jest przekonany, iż żadnej „klątwy” nie ma, a cała historia to jedynie zbieg okoliczności.

Idź do oryginalnego materiału