Do niecodziennej sytuacji doszło w centrum treningowym UFC, czyli Performance Institute. Mistrz wagi średniej Sean Strickland został zaczepiony przez głównego pretendenta do jego tytułu – Nassourdine’a Imavova, który chciał dowiedzieć się, dlaczego „Tarzan” wciąż nie podpisał kontraktu na ich walkę.
Popularny „Tarzan” przed kilkoma miesiącami zaliczył kolejną sensacyjną wygraną w swojej karierze. Po tym, jak przed laty wypunktował Israela Adesanyę, tym razem jako pierwszy zawodnik w historii pokonał na zasadach MMA Khamzata Chimaeva. Co więcej, zrobił to w takim stylu, iż na bok można było odłożyć myśli o natychmiastowym rewanżu.
Pretendentów jednak nie brakuje, a pierwszy w kolejce do mistrzowskiego pasa jest w tej chwili Nassourdine Imavov.
Imavov skonfrontował Stricklanda w UFC PI. Mistrz odpowiada
W mediach społecznościowych zaczęło krążyć nagranie z bezpośredniej konfrontacji Imavova ze Stricklandem. Francuz z dagestańskimi korzeniami pojawił się w UFC Performance Institute, gdzie akurat przebywał mistrz. Jak później sugerował sam Strickland, jego zdaniem nie był to przypadek.
Imavov od razu próbował dowiedzieć się, dlaczego „Tarzan” przez cały czas nie podpisał umowy na ich pojedynek.
– Jaki masz problem? Podpisałeś kontrakt? – pytał.
– Co takiego? – odpowiadał pytaniem Strickland.
– Chodzi o pieniądze? Mam pieniądze, mogę je wyłożyć – kontynuował Imavov. – Hej, tu jestem, gdzie ty idziesz?
Nassourdine Imavov just ran into Sean Strickland in Las Vegas and it got HEATED Imavov: "What is your problem? You not sign the contract?" Strickland: "Say what?" Imavov: "Money? I have money, I give. Hey I’m here, where are you going?" https://t.co/wVA0xuJchP
— Championship Rounds (@ChampRDS) October 7, 2026Sean Strickland zaczął wówczas opuszczać miejsce konfrontacji. Imavova powstrzymywała natomiast ochrona, a „Snajper” nie krył frustracji.
– P…doli na mój temat w social mediach. Przyszedłem, jestem tu, a on sobie idzie!
Nagranie kończy się sceną, w której Imavov próbuje przedostać się przez ochroniarza i ruszyć w kierunku mistrza.
Strickland nie pozostawił całej sytuacji bez komentarza. Niedługo później zabrał głos na Instagramie i przedstawił własną wersję wydarzeń.
– Żenada… – zaczął mocno Amerykanin, z marszu nadając ton. – Jego kolega z sali zna nasz terminarz, bo z nami trenował. Wtorek i czwartek, 10 rano w Xtreme [Xtreme Coutoure, klub Stricklanda – przyp. red.], ale zamiast tego postanowił przyjść do PI z najmilszą, i prawdopodobnie za słabo opłacaną, załogą i pełną ochroną, żeby mieć co wrzucić do sieci… To definicja żenady.
Chwilę później mistrz odpowiedział również jednemu z użytkowników, który skomentował całe zajście.
– Nic się nie stało, stary. To było ustawione pod content. o ile coś poczułem, to lekką niezręczność. Czterech gości z iPhone’ami i ochrona – lol, czułem się po prostu głupio.
Konflikt obu zawodników najwyraźniej więc nabiera temperatury jeszcze zanim UFC oficjalnie ogłosi ich starcie. Imavov domaga się walki, Strickland publicznie mówi natomiast o problemach z kontraktem i pieniędzmi. Po ostatniej konfrontacji w UFC PI napięcie między nimi z pewnością nie zmalało.

1 godzina temu

![Klątwa Najmana i Murańskiego znów uderzy? Cesarz odpowiada: Bzdury i gusła! [WIDEO]](https://strefamma.pl/wp-content/uploads/2023/07/Najman-Jacek-Muranski.png)














