W życiu nie wymyślilibyśmy historii, która wydarzyła się w środowy wieczór 28 stycznia w Lidze Mistrzów. Równolegle toczyło się aż 18 spotkań, w których 29 z 36 drużyn walczyło o zakwalifikowanie się do fazy pucharowej - czy to bezpośrednio do 1/8 finału, czy do play-offów.
REKLAMA
Zobacz wideo Mocne spięcie na linii Kosecki-Skorża. "Ty się, k***a, to przedszkola nadajesz!"
Guardiola nie wytrzymał, gdy zobaczył Trubina w polu karnym Realu
Poszczególne drużyny musiały nie tylko osiągnąć korzystny wynik w swoim meczu, ale także spoglądać na stadiony bezpośrednich rywali w batalii o konkretną pozycję w fazie ligowej. Taki przypadek miał miejsce m.in. w kontekście starć Manchesteru City z Galatasaray i Benfiki z Realem Madryt. "The Citizens" pokonali turecki zespół 2:0, ale żeby zająć miejsce w czołowej ósemce, musieli liczyć na wygraną ekipy z Lizbony nad "Królewskimi".
W doliczonym czasie gry Benfica prowadziła 3:2, co wystarczało City do osiągnięcia celu. Nie wystarczało jednak drużynie Jose Mourinho, która musiała zwyciężyć 4:2, żeby zapewnić sobie lokatę pozwalającą na grę w fazie play-off. Tym samym "The Special One" postanowił posłać w pole karne Realu swojego bramkarza, Anatolija Trubina. A to przyprawiło Pepa Guardiolę o olbrzymie nerwy, co zdradził po spotkaniu, cytowany przez dziennik "Marca".
- Real mógł strzelić gola i wypadlibyśmy poza pierwszą ósemkę. Krzyczeliśmy: "Dokąd idziesz?", kiedy bramkarz wyszedł z bramki - wyjawił kataloński szkoleniowiec. Jak się okazało, decyzja Mourinho była strzałem w dziesiątkę - Ukrainiec uderzeniem głową pokonał Thibaut Courtoisa i pogrążył Real. Tym samym tego wieczoru świętowano i w Manchesterze, i w Lizbonie.
- Pierwszy raz coś takiego przytrafiło mi się w moim życiu. Strzeliłem gola i to tak ważnego, niesamowite...Trener powiedział mi, iż mam ruszyć w pole karne, nie wiedziałem, iż potrzebujemy jeszcze jednego gola, by awansować. Była minuta do końca meczu, musieliśmy dać wszystko co mieliśmy na boisku. Musieliśmy zrobić wszystko, by strzelić gola. Bardzo się cieszę, iż nam się to udało i awansowaliśmy do kolejnej rundy - mówił Trubin po zakończeniu meczu na antenie Canal+Sport.
Taka końcówka fazy ligowej, choć niezwykle stresująca dla piłkarzy i trenerów, wskazuje na sukces obecnego formatu Ligi Mistrzów. - Mecze są jak finały. Wiele drużyn próbuje szczęścia, żeby dostać się do TOP 24 - stwierdził Guardiola.
Są spore szanse na kolejną konfrontację Benfiki z Realem Madryt. Portugalczycy w 1/16 finału mogą trafić na "Królewskich" lub Inter Mediolan. Losowanie zaplanowano na piątek o godz. 12.00 w Nyonie.
Zobacz też: Oto najwięksi przegrani Ligi Mistrzów. "To hańba dla tego klubu"

1 godzina temu









![„Ósemka” najlepsza w mieście i z awansem dalej [FOTO/WYNIKI]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/01/DSC07255_wynik.jpg)






