Djoković nie był faworytem już w półfinale Australian Open, ale tam po niesamowitym meczu ograł obrońcę tytułu Jannika Sinnera. W finale miał zmierzyć się z kolejnym z dwójki tenisistów, którzy zdominowali dwa ostatnie sezony w tourze. 38-latek pokonał Alcaraza w pierwszym secie, ale w kolejnych trzech obniżył swój poziom gry i ostatecznie to Hiszpan triumfował 2:6, 6:2, 6:3, 7:5.
REKLAMA
Zobacz wideo Czy trener Widzewa poukłada drużynę? Kałucki: Nie widzę tego, nie wiem co on wykombinuje
Eksperci komentują finał Australian Open
Zaledwie 22-letni Alcaraz został najmłodszym tenisistą w historii, który zdobył karierowego Wielkiego Szlema - to znaczy ma już na koncie triumfy w Australian Open, Roland Garros, Wimbledonie oraz US Open. Od niedzieli możemy go nazywać też siedmiokrotnym mistrzem wielkoszlemowym. Talent, a także fizyczność, dojrzałość i inteligencja na korcie Hiszpana są niewiarygodne. Jego pojedynek z Djokoviciem w interesujący sposób podsumował na portalu "X" Marcin Gazda:
- Szacunek dla Djokovicia za walkę, ale potem nie było z czego odjechać z rywalowi. Carlos pogonił go po korcie. Dwóch tytanów tej dyscypliny - stwierdził dziennikarz Eleven Sports.
Zachwycony postawą Hiszpana był też Hubert Błaszczyk - Karierowy Wielki Szlem Alcaraza. W finale, mimo dość złudnego wyniku, musiał wykonać w setach 2-4 sporo pracy. Wygrał wiele nieoczywistych wymian, w których zazwyczaj, historycznie lepszy był Djoković. Neutralizował go dziś znakomitym poruszaniem i trzymaniem tempa - zauważył dziennikarz współpracujący z "Weszło".
Filip Modrzejewski zwrócił natomiast uwagę, iż w tenisie 22-latka nie liczą się tylko moc uderzenia czy zdolności motoryczne. - I pomyśleć, iż zagrał taki turniej bez Juana Carlosa Ferrero - wydawało się najważniejszej postaci dla jego zespołu. Ale Alcaraz jest już na tyle dojrzały tenisowo i mentalnie, iż sam wie, co robić. Skuteczna analiza na korcie w trakcie meczu to ogromna i niedoceniana umiejętność - podkreślił dziennikarz Sport.pl.
ZOBACZ TEŻ: Roddick wydał wyrok po Australian Open. Oto przyszła numer jeden. Niestety
Maciej Łuczak z Meczyków przeanalizował, czego zabrakło Djokovicowi do zwycięstwa. - Novak Djoković rzucił dziś wszystko co miał, ale Carlos Alcaraz był po prostu wyraźnie lepszy. Świetnie te różnice pokazał choćby ostatni gem. Serb może jedynie żałować szans przy 4:4 w 4. secie. Był break point, była wymiana po drugim serwisie. To był jego moment żeby jeszcze spróbować to odwrócić - napisał dziennikarz.
Jeden z czołowych dziennikarzy w świecie tenisa, czyli Jose Morgado, podkreślił skalę sukcesu Alcaraza. - Karierowy Wielki Szlem oraz siedem wielkoszlemowych tytułów w wieku 22 lat. Wszystko tygodnie po rozstaniu się ze swoim wieloletnim trenerem. Carlos Alcaraz jest jedyny w swoim rodzaju - podsumował Portugalczyk.
Dawid Żbik był natomiast poruszony tym, co stało się tuż po meczu - gdy Novak Djoković zwrócił się do Rafaela Nadala i podziękował mu za obecność na trybunach. - Weź się tu nie wzruszaj... Novak Djokovic zwraca się do Rafy Nadala w tak pięknych słowach - napisał komentator Eurosportu.
Carlos Alcaraz po Australian Open utrzyma się na prowadzeniu w rankingu ATP. Djoković awansuje na trzecie miejsce, wyprzedzając Saschę Zvereva.

2 godzin temu















