Nie ma odwrotu. Zdrajczyni Rosji czekała 10 miesięcy. "Chcę odpłacić"

1 dzień temu
Daria Kasatkina nie zaliczy debiutu przed swoimi rodakami do udanych. Od marca 2025 roku reprezentuje Australię. Na pierwszy występ w nowym kraju czekała 10 miesięcy. W 1/16 finału turnieju w Brisbane przegrała z inną eks-Rosjanką, startującą pod austriacką flagą Anastazją Potapową 5:7, 6:4, 4:6. Po meczu Kasatkina opisała emocje, które jej towarzyszyły przy wyjściu na kort.
W zapowiadającym się na hitowe starciu 1. rundy turnieju WTA w Brisbane zmierzyły się dwie eks-Rosjanki. Daria Kasatkina (40. WTA), która od marca zeszłego roku reprezentuje Australię, mierzyła się z Anastazją Potapową (55. WTA). Miesiąc temu ogłoszono, iż Potapowa startować będzie pod flagą Austrii.


REKLAMA


Zobacz wideo Kenijski zawodnik podbił serca kibiców darta. "Historia jak z filmu!"


I rzeczywiście, pojedynek ten był niezwykle zacięty. Losy każdego z setów rozstrzygały się dopiero w ostatnich momentach. Pierwszą partię wygrała Potapowa 5:7, przełamując swoją rywalkę w ostatnim gemie. Kasatkina zrewanżowała się niedługo później. Przy stanie 4:4 w drugim secie zwyciężyła w gemie serwisowym Austriaczki, potem obroniła swoje podanie i wyrównała stan meczu.


Zdrajczyni Rosji: "Chcę odpłacić się za zaufanie"
Trzeci set przebiegał pod dyktando Potapowej. Prowadziła już 5:2 i miała trzy piłki meczowe, ale Kasatkina nie poddała się bez walki. Utrzymała swój serwis, a potem przełamała Austriaczkę. Ostatecznie jednak trzecią partię 6:4, a zatem i cały mecz, wygrała Potapowa.
Zobacz też: Polska prawie pewna! Oto potencjalni rywale Świątek i Hurkacza. Zaskakująca zmiana
Dla Darii Kasatkiny był to pierwszy występ w swojej nowej ojczyźnie. - Szczerze mówiąc, wyszłam na kort z taką radością, z takimi emocjami, iż prawie się rozpłakałam. Ledwo dałam radę się opanować. Bardzo chciałam wygrać i poczuć tę dodatkową energię - stwierdziła po meczu na antenie ESPN. - Chcę godnie reprezentować Australię, osiągać dobre wyniki i tak dalej. Kiedy to się nie udaje, czuję się źle. Chcę odpłacić się za zaufanie.


Daria Kasatkina na dobrej drodze
Poprzedni sezon nie był łatwy dla Australijki. Rok 2024 zakończyła na dziewiątym miejscu w rankingu WTA, ale poprzednie miesiące przyniosły spadek do piątej dziesiątki zestawienia. - Miałam trudny rok. Już jest lepiej, ale muszę wyjść z tej dziury. To nie jest łatwe. Czuję się lepiej niż przez cały poprzedni sezon. Muszę zachować ten nastrój i grać swoje, a wyniki nadejdą - stwierdziła. 28-latka w żadnym zeszłorocznym turnieju nie awansowała choćby do ćwierćfinału.
Daria Kasatkina otwarcie krytykowała rosyjską inwazję na Ukrainę, a w zeszłym roku zdecydowała się na reprezentowanie nowej ojczyzny. - W moim kraju uważają mnie za zdrajczynię, ale mnie to nie obchodzi. Dokonałam pewnych wyborów i jestem dumna z tego, iż mogę swobodnie mówić. W tej chwili powrót do domu jest dla mnie niebezpieczny, biorąc pod uwagę istniejący reżim. Ale nie żałuję choćby jednego procenta tego, co powiedziałam - mówiła w 2023 roku.


Anastazja Potapowa po zwycięstwie nad Kasatkiną awansowała do 1/16 finału turnieju w Brisbane, ale tam uległa w dwóch setach Dianie Sznajder (21. WTA) 1:6, 3:6. 21-latka nie podjęła decyzji o sportowej emigracji z Rosji. We wrześniu 2025 została odznaczona przez Władimira Putina orderem "Za zasługi dla Ojczyzny". O awans do ćwierćfinału zagra z turniejową "piątką", Amerykanką Madison Keys (7. WTA).
Idź do oryginalnego materiału