Nici z inauguracji sezonu w tym kraju. Walentynkowego żużla nie będzie

speedwaynews.pl 2 godzin temu

Ostatnimi czasy Czesi zdecydowanie nie mają szczęścia do organizacji turniejów w lodowej odmianie żużla. Rok temu ice speedway powrócił do tego kraju po kilkuletniej przerwie, ale zawody rozgrywane na jeziorze w miejscowości Hamr na Jezeře trzeba było zakończyć po zaledwie trzech seriach (z planowanych pięciu) ze względu na odwilż. Wielu kibiców liczyło, iż w okresie 2026 będzie inaczej. Niestety również tym razem z pogodą nie udało się wygrać.

O pierwszych planach na tegoroczną zimę Czesi poinformowali jeszcze w pierwszej połowie stycznia. Sytuacja pogodowa bardzo długo napawała optymizmem, bo temperatury u naszych południowych sąsiadów tygodniami utrzymywały się poniżej zera. 3 lutego dokonano pomiarów grubości lodu na Jeziorze Hamerskim, po których stwierdzono, iż pierwsza runda Indywidualnych Mistrzostw Czech w ice speedway’u powinna odbyć się bez przeszkód.

Niestety już 4 dni później warunki do jazdy po zamarzniętym zbiorniku znacząco się pogorszyły. Grubość lodu zmniejszyła się o 6 centymetrów, a według prognoz temperatura powietrza na przestrzeni najbliższych kilku dni może wynosić choćby 7-8 stopni Celsjusza. W takiej sytuacji decyzja mogła być tylko jedna. Zaplanowany na 14 lutego turniej z pewnością nie dojdzie do skutku.

Organizatorzy nie wywieszają jednak białej flagi i mają nadzieję, iż zawody odbędą się w rezerwowym terminie. Jak podaje portal SpeedwayA-Z, pod uwagę brana jest ostatnia sobota lutego. Czekamy również na informacje dotyczące drugiej rundy IM Czech, którą pierwotnie planowano na 15 lutego. Miała ona odbyć się w Opatovicach nad Labem, ale ogłoszono już, iż w tej lokalizacji zawodów na pewno nie będzie.

Zdjęcie tytułowe: fot. Damian Kuczyński

Lukas Hutla – ice speedway (fot. Wojciech Banaszkiewicz)
Idź do oryginalnego materiału