Newey narozrabiał? Stroll już żałuje?

2 dni temu



Aston Martin ponownie nie był w stanie ukończyć rywalizacji w Formule 1, a nieoficjalne wieści z zespołu mówią, iż Lawrence Stroll ma już żałować zatrudnienia Adriana Neweya w roli szefa zespołu.

O tym, jak trudna jest sytuacja w Astonie Martinie wiemy od dawna. Bolid ekipy nie jest w stanie przejechać dystansu wyścigowego przede wszystkim ze względu na fatalny silnik Hondy. Jednostka ta generuje ogromne wibracje, które albo uszkadzają baterię (również mało wydajną) albo sprawiają, iż kierowcy tracą czucie w rękach. Oba te przypadki miały miejsce w GP Chin.

Sytuacja nie jest łatwa do rozwiązania, a jego znalezienie będzie czasochłonne. Oznacza to, iż Aston Martin sezon 2026 może już spisać na straty.

Nie jest to w smak Lawrence Strollowi. Kanadyjski miliarder miał wielkie ambicje wobec wyników zespołu. Na rozbudowę infrastruktury zespołu wydał on setki milionów dolarów. Wyników jednak brak. Według dziennikarzy, Stroll ma żałować, iż powierzył tak dużą władzę Neweyowi.

“Jednym z roczarowań sezonu jest Aston Martin, gdzie właściciel, Lawrence Stroll stopniowo traci entuzjazm do Formuły 1 ponieważ zauważa, jak skomplikowane jest wszystko i zdaje sobie sprawę, iż jego decyzja by powierzyć władzę w zespole Adrianowi Neweyowi była błędem. To prawdziwa katastrofa, która mocno wpływa na Strolla” – pisze Felix Görner ze sport.de.

Dziennikarze zwracają uwagę, iż Adriana Neweya nie było na Grand Prix Chin. Co prawda gdy obejmował on władzę w Astonie to zapowiadał, iż nie zamierza być na wszystkich wyścigach, ale mówił też, iż z pewnością będzie obecny podczas pierwszych 6 rund by sprawdzić, jak wszystko funkcjonuje.

Niektórzy zwracają też uwagę na to, iż tak ostra publiczna krytyka Hondy na początku współpracy, nie była dobrym posunięciem.

“Byłem zaskoczony nie tylko tym, jak źle się tam dzieje, ale również tym, jak Adrian Newey radzi sobie z tymi problemami w przestrzeni publicznej. Newey ogłasza, iż Honda ukrywała przed nimi prawdę na temat statusu swojego działu silnikowego. To, co powiedział, iż zostało dobrze przyjęte w Sakurze” – mówi Gary Anderson, były inzynier Formuły 1, w rozmowie z The Race.

“Przy swojej podwójnej roli, Newey musi być bardzo ostrożny na temat tego, co mówi podczas rozmów z mediami. Jego pytania i odpowiedzi powinny być zupełnie inne. Szefowie zespołów muszą odpowiadać politycznie przy każdej okazji. Jako dyrektor techniczny, musi mówić o inżynierii i faktach” – dodaje inżynier.



Idź do oryginalnego materiału