NBA: W NBA rosną nowi „Splash Brothers”? Barkley już ich dostrzegł

2 dni temu

Nieco niespodziewany awans San Antonio Spurs do tegorocznych Finałów NBA otworzył nowy rozdział w historii organizacji z Teksasu. Choć największa uwaga od początku skupiała się na Victorze Wembanyamie, jednym z kluczowych elementów sukcesu zespołu okazał się młody duet obwodowy. Stephon Castle i Dylan Harper swoimi występami gwałtownie zwrócili na siebie uwagę całej ligi. Charles Barkley poszedł wręcz o krok dalej, przekonując, iż na naszych oczach może rodzić się nowa wersja legendarnego tandemu Golden State Warriors – Stephena Curry’ego i Klaya Thompsona.

Słowa uznania pod adresem młodych obrońców San Antonio Spurs padły z ust Charlesa Barkleya podczas jego niedawnego występu w popularnym programie „The Bill Simmons Podcast”. Legendarny zawodnik i ceniony analityk telewizyjny nie krył zachwytu nad tym, co na parkiecie potrafią zaprezentować Stephon Castle i Dylan Harper. Jego zdaniem młodzi podopieczni Mitcha Johnsona mogą w przyszłości stworzyć duet na miarę dwóch gwiazd Golden State Warriors.

Przede wszystkim, gdybym był obrońcą w NBA, nie chciałbym trafiać na nich przez najbliższe 10 lat – stwierdził Sir Charles, niejako formułując tym samym jasne ostrzeżenie dla reszty ligi.

Naprawdę nie chciałbym na nich trafiać przez najbliższą dekadę. Oni będą najlepsi. Będą nowymi Stephem i Klayem – dodał chwilę później z pełnym przekonaniem.

Charles Barkley says Castle and Harper are going to be the new Steph and Klay, per @rBillSimmonsPod.

“If I’m a guard in the NBA, I do not want to see them boys the next 10 years.“

(h/t @WembyAlienEra) pic.twitter.com/WHcKCOs7Nl

— Legion Hoops (@LegionHoops) September 7, 2026

Porównanie do Stepha Curry’ego i Klaya Thompsona nie jest przypadkowym komplementem. Popularni „Splash Brothers” przez lata wyznaczali standardy, zdobywając wspólnie cztery mistrzowskie tytuły w barwach Warriors i zapisując się w historii NBA jako jeden z najlepszych duetów obwodowych. Barkley zasugerował więc, iż Castle i Harper mogą w przyszłości osiągnąć poziom, który jeszcze niedawno wydawał się dla młodych obrońców niemal nieosiągalny.

Warto jednak podkreślić, iż porównanie to nie dotyczy bezpośrednio wszystkich aspektów koszykarskiego rzemiosła. Steph i Klay przeszli do historii przede wszystkim dzięki niezwykłej precyzji w rzutach za trzy punkty – przez lata obaj trafiali zza łuku na poziomie co najmniej 38%. Duet Castle-Harper opiera swoją przewagę na zupełnie innych atutach. Młodzi obwodowi Spurs rzucają za trzy na poziomie około 33–34%, ale ich siłą jest raczej nieustanna fizyczna presja na rywala, dynamiczne wejścia pod kosz oraz elitarna intensywność w defensywie.

Choć młode gwiazdy z San Antonio grają zupełnie inaczej niż ich starsi koledzy po fachu, w funkcjonowaniu obu duetów można dostrzec interesujące podobieństwa. Castle jest przede wszystkim kreatorem i zawodnikiem, który napędza ofensywę Spurs, przyciągając uwagę obrony i otwierając przestrzeń kolegom. Harper potrafi natomiast doskonale wykorzystać tę uwagę, atakując wolne miejsca i przejmując część odpowiedzialności za zdobywanie punktów. To właśnie ten komplementarny charakter ich gry przypomina relację, która przez lata łączyła Curry’ego z Thompsonem.

Statystyki z ubiegłego sezonu pokazują, jak duży wpływ na grę swojego zespołu mieli obaj młodzi obwodowi. Stephon Castle, w swoim drugim sezonie w NBA, notował średnio 16,7 punktu, 7,4 asysty i 5,3 zbiórki na mecz w okresie zasadniczym. W 68 występach był jednym z najważniejszych kreatorów gry San Antonio.

Jeszcze ciekawiej prezentowały się liczby debiutującego Dylana Harpera. Zawodnik wybrany z „dwójką” ubiegłorocznego draftu rozegrał 69 spotkań sezonu zasadniczego, w których zdobywał średnio 11,8 punktu, 3,4 zbiórki i 3,9 asysty, a do tego trafiał aż 50,5% rzutów z gry.

Dla młodego obwodu Spurs minione play-offy były jednak zupełnie nowym doświadczeniem. „Ostrogi” po raz pierwszy od 2014 roku dotarły do Finałów NBA, a Castle i Harper musieli błyskawicznie odnaleźć się w realiach, w których margines błędu jest znacznie mniejszy. Pierwszy z nich podczas wydarzenia marki Jordan w Chinach opowiadał później o różnicach między sezonem zasadniczym a dalszą fazą rozgrywek.

W play-offach każdy szczegół ma znaczenie. Wszystko jest dokładnie rozpracowywane, a kiedy grasz z tym samym rywalem kilka razy z rzędu, trudno czymkolwiek go zaskoczyć. Dlatego trzeba mieć każdy element gry naprawdę dobrze opanowany – tłumaczył 21-latek.

W takich momentach twoja gra po prostu naturalnie wchodzi na wyższy poziom. Chodzi o to, by niczego nie wymuszać, ale też opierać się na chłopakach obok ciebie. Myślę, iż to właśnie popchnęło nas do przodu – dodał.

Stephon Castle on the difference between regular season and playoff basketball:

“I think it's really detailed. You know, you break everything down. You play the same team multiple times in a row. So I mean it's no secret at that point. So you gotta really just get everything… https://t.co/qpwl04eYI2 pic.twitter.com/hg1xpaD0Z6

— Wemby Alien Era (@WembyAlienEra) September 6, 2026

Entuzjazm kibiców Spurs jest w pełni zrozumiały, ale nie brakuje również głosów nawołujących do ostrożności. Zestawianie Castle’a i Harpera z Currym i Thompsonem jest bowiem nie tylko ogromnym wyróżnieniem, ale także obciążeniem. Obaj młodzi zawodnicy dopiero zaczynają swoją drogę w NBA, a oczekiwania wynikające z tak śmiałych porównań mogą z czasem stać się dla nich równie dużym wyzwaniem, co sama rywalizacja na parkiecie.

Co więcej, sytuacja w San Antonio różni się od tej, którą przez lata obserwowaliśmy w Golden State. Warriors najpierw zbudowali mistrzowski zespół wokół Stepha, Klaya i Draymonda Greena, a dopiero później – w 2016 roku, gdy ten trzon miał już za sobą pierwsze mistrzostwo – dołączył do nich Kevin Durant. W Teksasie hierarchia wygląda inaczej. Obecność Victora Wembanyamy sprawia, iż to on pozostaje centralną postacią ofensywy Spurs i głównym punktem odniesienia dla defensywy rywali. Castle i Harper muszą więc funkcjonować w jego cieniu, ale jednocześnie potrafić wykorzystać uwagę, jaką przeciwnicy poświęcają największej gwieździe zespołu.

Niezależnie od tego, czy Stephon i Dylan rzeczywiście zdołają dorównać słynnym „Splash Brothers”, San Antonio ma dziś wszelkie powody, by z nadzieją patrzeć w przyszłość. Spurs dysponują jednym z najbardziej ekscytujących młodych obwodów w NBA, który w połączeniu z dominującym Wembanyamą tworzy fundament zespołu mogącego w kolejnych latach regularnie bić się o najwyższe cele. Czy to wystarczy do odzyskania mistrzowskiego tytułu? Na odpowiedź przyjdzie jeszcze czas.

Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.
  • Oryginalne perfumy i kosmetyki z dużymi rabatami znajdziesz w sklepie FLACONI.PL
  • Idź do oryginalnego materiału