New York Knicks już w drugim meczu serii z Atlanta Hawks stracili przewagę własnego parkietu. Teraz zrobią wszystko, by w hali rywali wyrwać przynajmniej jedno zwycięstwo. Ewentualne odpadnięcie na tak wczesnej fazie play-offów może doprowadzić do poważnych zmian w składzie drużyny z Madison Square Garden. W takim scenariuszu pożegnać z ekipą może się Karl-Anthony Towns.
New York Knicks mogą być zmuszeni do przemyślenia swojej przyszłości wokół Karla-Anthony’ego Townsa. Z informacji dziennikarza ESPN Vincenta Goodwilla wynika, iż szybkie odpadnięcie z tegorocznych play-offów może doprowadzić do wymiany z udziałem środkowego.
— Kierownictwo klubów z całej ligi uważa, iż Towns będzie kluczem do szans Knicks na pokonanie innych faworytów w konferencji. jeżeli im się to nie uda, wielu członków kierownictwa klubów NBA uważa również, iż latem tego roku Nowy Jork będzie rozglądał się na rynku w poszukiwaniu możliwości wymiany Townsa — napisał Goodwill.
Towns ma zarobić w przyszłym sezonie 57,1 mln dol. To pieniądze, które znacznie ułatwią ewentualne sprowadzenie do Madison Square Garden innej gwiazdy. W przeszłości najczęściej łączony z grą dla Knicks był Giannis Antetokounmpo, lider Milwaukee Bucks. Ostatnie tygodnie pokazują, iż odejście Greka z Wisconsin może być bardziej prawdopodobne niż jeszcze kilka miesięcy temu.
— jeżeli KAT gra na najwyższym poziomie, Knicks są tak samo dobrzy, jak każda inna drużyna w lidze. Ale nie daje z siebie wszystkiego każdej nocy. Nie mówię tu o zdobywaniu punktów. Chodzi o intensywność w obronie, obecność pod koszem. Nie mogę zaprzeczyć jego talentowi. To wyjątkowy talent — powiedział w rozmowie z Goodwillem jeden z menedżerów klubu z Konferencji Zachodniej.
Inny menedżer zauważył z kolei, iż Towns będzie „kozłem ofiarnym”, jeżeli Knicks gwałtownie odpadną z play-offów. Oberwać ma także Mikal Bridges, za którego Knicks oddali wiele wyborów w drafcie. — Powiedzą, iż Towns nie dowiózł — zauważył.
Knicks będą potrzebowali nie tylko talentu Townsa, ale także jego walki pod koszem, jeżeli marzą o wyeliminowaniu Atlanta Hawks. Jeszcze przed starem serii było jasne, iż Knicks nie czeka łatwa przeprawa. Przegrana w drugim spotkaniu i remis w serii sprawiają, iż szala ostatecznego triumfu zaczyna przechylać się w stronę Hawks.
Trzeci mecz w rywalizacji Knicks z Hawks w nocy z czwartku na piątek. Początek spotkania o godz. 1.00 polskiego czasu.

Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!

7 godzin temu












