Michael Jordan znów jest w Europie i znów robi to w swoim stylu. Legenda NBA pojawiła się na Sycylii, gdzie przypłynęła swoim imponującym superjachtem „M’BRACE”. Jednostka ma ponad 74 metry długości, a jej wartość szacowana jest na około 115 milionów dolarów!
Kiedy Michael Jordan pojawia się publicznie, to przez cały czas wzbudza ogromne zainteresowanie. choćby jeżeli mówimy tylko o wakacjach, spacerze po włoskich uliczkach i luksusowym jachcie, na który większość ludzi może popatrzeć co najwyżej na zdjęciach.
Jordan ma 63 lata i od dawna żyje tak jak chce. Co roku wakacje spędza w Europie. Kilka dni temu był widziany w Grecji, na Kefalonii, razem ze swoją żoną Yvette Prieto. Teraz przeniósł się do Włoch.
Jego jacht pojawił się w okolicach zatoki Villagonia, niedaleko Taorminy na Sycylii. To jedno z tych miejsc, w których obecność takiej jednostki trudno przeoczyć. „M’BRACE” robi ogromne wrażenie już samymi rozmiarami, a do tego dochodzi jeszcze fakt, iż należy do jednego z najbardziej rozpoznawalnych sportowców w historii.
Superjacht został zbudowany w 2018 roku, a Jordan miał go kupić kilka lat później. To nie pierwszy raz, gdy korzysta z niego podczas europejskich wakacji. W poprzednich latach był już widziany m.in. na Riwierze Francuskiej oraz w Chorwacji.
Spacer po Taorminie
Jordan nie ograniczył się tylko do pobytu na jachcie. Pojawił się też w Taorminie, gdzie spacerował po Corso Umberto, jednej z najbardziej znanych ulic miasta. Miał na sobie ciemne okulary, białe szorty i niebieską koszulkę.
Nie było przy nim tym razem Yvette Prieto, ale Jordanowi towarzyszyli znajomi. Jak można się domyślać, jego obecność gwałtownie przyciągnęła uwagę zarówno turystów jak i lokalsów. Trudno jednak oczekiwać, żeby Michael Jordan mógł przejść niezauważony, choćby jeżeli od zakończenia jego kariery minęło już tyle lat. To jest właśnie skala jego rozpoznawalności. Są wielcy koszykarze, są legendy NBA, a potem jest Jordan. Człowiek, którego nazwisko przez cały czas działa na ludzi jak magnes.
Jordan ma nową sportową pasję
Warto też pamiętać, iż Jordan nie zniknął ze sportu. Po sprzedaży większościowego pakietu udziałów w Charlotte Hornets nie wrócił do NBA jako właściciel klubu, ale znalazł zupełnie inną przestrzeń do rywalizacji. Dziś jest współwłaścicielem 23XI Racing, zespołu NASCAR, który prowadzi razem z Dennym Hamlinem. I to nie jest tylko kaprys miliardera, który kupił sobie sportową zabawkę. Jordan naprawdę tym żyje.
Oczywiście, to nie Jordan siada za kierownicą i ściga się na torze. Jego rola jest inna. Jest właścicielem, twarzą, symbolem i kimś, kto wnosi do projektu swoją obsesję wygrywania. A w NASCAR ta obsesja zaczęła już dawać bardzo konkretne efekty.
W tym roku jego zespół wygrał Daytona 500, czyli jeden z najważniejszych i najbardziej prestiżowych wyścigów w Stanach Zjednoczonych. Dla wielu kibiców NASCAR to wydarzenie o skali znacznie większej niż zwykła runda sezonu. Jordan po zwycięstwie porównywał emocje do zdobycia mistrzostwa NBA.
Pisaliśmy o tym tutaj oraz tutaj.
Nadal największa legenda NBA?
Dla młodszych kibiców Jordan może być już bardziej postacią historyczną niż zawodnikiem, którego oglądali na żywo. Ale wystarczy spojrzeć na liczby, żeby zrozumieć, dlaczego wciąż jest dla wielu osób numerem jeden w historii koszykówki.
Sześć mistrzostw NBA, sześć wyrożnień MVP finałów, pięć tytułów MVP sezonu zasadniczego, dziesięć tytułów króla strzelców i status globalnej ikony, która wykracza daleko poza sport. Dlatego choćby jego wakacje stają się tematem, który przyciąga uwagę fanów NBA. To nie jest po prostu były koszykarz na urlopie. To Michael Jordan. Człowiek, który ponad dwie dekady po zakończeniu kariery przez cały czas potrafi zrobić zamieszanie samym pojawieniem się na ulicy.
Życie po koszykówce
Jordan od lat funkcjonuje już poza codziennym rytmem NBA. Sprzedał większościowy pakiet udziałów w Charlotte Hornets, rozwija swoje biznesy, działa w świecie wyścigów i korzysta z życia, na które zapracował najpierw na parkiecie, a później także jako marka sama w sobie.
Tego typu obrazki tylko przypominają, jak daleko sięga fenomen Jordana. Dla wielu był i jest przez cały czas najlepszym koszykarzem w historii. Dla innych stał się symbolem sportowego sukcesu, rywalizacji i perfekcyjnie zbudowanej marki.
A teraz? Teraz po prostu pływa po Europie jachtem wartym 115 milionów dolarów, spaceruje po Sycylii, a równolegle jego zespół wygrywa jedne z największych wyścigów w USA. To też jest część jego legendy. Jordan może już nie grać w koszykówkę, ale przez cały czas potrzebuje tej adrenaliny by być blisko wygrywania.
A czy wiesz, iż w niedzielę rano ruszyła świetna wyprzedaż butów marki AIR JORDAN? Sprawdź najnowszą promocję!

20 godzin temu











