Los Angeles Lakers w serii z Houston Rockets prowadzili już 3-0, ale koniec końców zespół z Miasta Aniołów potrzebował sześciu meczów, by zapewnić sobie awans do kolejnej rundy, w której czekają już aktualni mistrzowie NBA. Zaraz po zakończeniu serii z Rockets, trener JJ Redick odniósł się do roli LeBrona Jamesa w tym zwycięstwie.
LeBron James i Los Angeles Lakers awansowali do półfinału Konferencji Zachodniej. JJ Redick nie szczędził pochwał Jamesowi po zwycięstwie zamykającym serię z Houston Rockets, w którym 41-latek ponownie wziął ciężar gry na siebie przy nieobecności Luki Doncicia (kontuzja mięśnia dwugłowego uda). Trener celowo nie nazwał go najlepszym koszykarzem wszech czasów, ale przyznał mu inny tytuł: najlepszej kariery w historii.
– Dla mnie ma najlepszą karierę spośród wszystkich zawodników NBA. Można się spierać ile się chce i szczerze mówiąc, nie interesuje mnie rozstrzyganie, kto jest najlepszy w historii, ale on jest jednym z najlepszych, jeżeli nie najlepszym. To, iż znów to robi i znów odpowiada na wyzwanie, jest w pewnym sensie zdumiewające – stwierdził.
Niezależnie od tego, jak ocenia się pierścienie, rekordy, dominację czy długowieczność, trudno zaprzeczyć, iż kariera Jamesa będzie wyróżniać się w historii ligi jeszcze przez bardzo długi czas. Zwycięstwo nad Rockets bez Kevina Duranta może nie brzmi jak największe osiągnięcie, ale fakt, iż James prowadzi zespół do wygranej w serii w takim wieku jest godne podziwu i uznania.
Sam James doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Zapytany o wynik jego pojedynku z „upływającym czasem”, odpowiedział: – Leży na deskach i może spróbować z kimś innym. Ze mną już przegrał, to koniec – brzmiał bardzo pewny siebie. W półfinale Konferencji Zachodniej Lakers zmierzą się z Oklahomą City Thunder, z którymi przegrali wszystkie cztery mecze sezonu zasadniczego, średnio różnicą aż 29,3 punktu…
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!

1 tydzień temu












