NBA: Wemby powiedział tylko dwa słowa. W NBA zawrzało

10 godzin temu

Rywalizacja w finałach Konferencji Zachodniej pomiędzy San Antonio Spurs a Oklahoma City Thunder nabrała niespodziewanego, mrocznego kolorytu, który podzielił opinię publiczną i postawił w nowym świetle wschodzącą gwiazdę NBA. Choć Victor Wembanyama jest powszechnie ceniony za swoją pokorę i dojrzałość, ostatnie wydarzenia odsłoniły jego bezwzględną stronę, która dla jednych jest dowodem na narodziny prawdziwego lidera, a dla innych – sygnałem ostrzegawczym o „brudnej grze”. Kluczowym momentem tej kontrowersji stało się nagranie z końcówki piątego spotkania serii, które po rozszyfrowaniu przez ekspertów od czytania z ruchu warg wywołało prawdziwą burzę.

Główną osią skandalu stał się krótki, zaledwie dwuwyrazowy komunikat, który Victor Wembanyama przekazał swoim kolegom z drużyny tuż przed ich wejściem na parkiet w ostatnich minutach przegranego meczu numer pięć. Gdy San Antonio Spurs tracili dystans do Oklahoma City Thunder, a na zegarze pozostawało kilka ponad dwie minuty, francuski środkowy został przyłapany na tym, jak najwyraźniej szeptał instrukcje w stronę Masona Plumlee oraz Bismacka Biyombo.

– Twarde faule (ang. „Hard fouls”) – takie polecenie miało paść z ust 22-latka, jak wynika z analiz nagrania oraz doniesień mediów, w tym ESPN i ABC.

Skutki tych słów były natychmiastowe i bolesne dla rywali. Plumlee i Biyombo, realizując otrzymane wytyczne, brutalnie potraktowali Jareda McCaina – obwodowego Thunder, który w tej serii był kluczowym elementem rotacji trenera Marka Daigneaulta. Pierwszy z nich wpadł w plecy rywala z nadmiernym impetem, co już po meczu zostało zakwalfikowane jako faul niesportowy (flagrant 1), podczas gdy drugi „dodał coś od siebie” po zablokowaniu rzutu młodego zawodnika.

"Hard fouls."

Victor Wembanyama to Mason Plumlee at the end of Spurs-Thunder Game 5 pic.twitter.com/qcN36xOtJG https://t.co/YSFxwB795F

— ClutchPoints (@ClutchPoints) May 29, 2026

Fani w mediach społecznościowych nie kryli oburzenia, porównując Wembanyamę do „bossa mafii”, który wydaje wyroki na swoich przeciwników. Jeden z internautów napisał wręcz: – Wemby zachowuje się tutaj jak jakiś mafioso, wydający polecenia swoim żołnierzom.

Także reakcja środowiska koszykarskiego na to ujawnienie była skrajna. Krytycy wskazywali, iż takie zachowanie nie przystoi przyszłej twarzy ligi i rzuca cień na jego dotychczasowy nieskazitelny wizerunek. Pojawiły się głosy o faworyzowaniu Francuza przez władze NBA – podsycone dodatkowo decyzją, by za brak udziału w pomeczowym wywiadzie, został ukarany jedynie ostrzeżeniem – sugerujące, iż gdyby podobny „rozkaz” wydał na przykład Draymond Green, spotkałoby się to z natychmiastowym zawieszeniem.

Z drugiej strony, obrońcy Spurs argumentowali, iż twarda gra jest nieodłącznym elementem fazy play-off, a Victor chciał jedynie przypomnieć kolegom o konieczności zwiększenia intensywności. Jak zauważył jeden z kibiców: – „Twarde faule” oznaczają dopilnowanie, żeby rywal nie zdobył łatwych punktów, a nie celowe atakowanie go.

Sam poszkodowany przyznał, iż słyszał ostrzeżenia płynące ze strony zawodników z San Antonio. Tak czy inaczej, intensywność serii wzrosła, ponieważ obie strony oskarżają się o stosowanie brudnych zagrywek, a instrukcja Wembanyamy była jedynie odpowiedzią na fizyczną defensywę Oklahomy, która wybijała Spurs z rytmu przez całą serię.

Victor Wembanyama said in French that the robe he wore to the game tonight wasn't because of the monks. It was to celebrate Eid al-Adha, an Islamic holiday.pic.twitter.com/aQRpTysuhq

— MrBuckBuck (@MrBuckBuckNBA) May 29, 2026

Mimo medialnego szumu wokół wydarzeń z meczu numer pięć, Victor Wembanyama pokazał w kolejnym starciu, iż potrafi przekuć frustrację w czystą dominację na parkiecie. Przed meczem numer sześć wzbudził zainteresowanie nietypowym strojem – zieloną szatą (thobe), która, jak sam wyjaśnił, miała na celu uczczenie muzułmańskiego święta Eid al-Adha. Tym samym uciął spekulacje, jakoby jego nietypowy ubiór miał na celu uhonorowanie mnichów ze świątyni Shaolin, gdzie trenował ubiegłego lata.

Jego postawa w tym meczu była jasnym sygnałem, iż Spurs nie zamierzają tanio sprzedać skóry. 22-latek poprowadził zespół do zwycięstwa 118:91, notując 28 punktów, 19 zbiórek oraz 3 bloki w zaledwie 28 minut gry. Jego kolega z drużyny, Dylan Harper, przyznał, iż już przed meczem czuł nadchodzącą dominację lidera.

– Kiedy wszedł w tym stroju, myślę, iż wszyscy wiedzieli, co się wydarzy – powiedział debiutant, po czym dodał: – Po ostatnim meczu zdecydowanie czuliśmy niesmak… Ale taki właśnie jest Vic. To człowiek, który dotrzymuje słowa.

Zwycięstwo to pozwoliło podopiecznym Mitcha Johnsona doprowadzić do decydującego, siódmego meczu, który odbędzie się na terenie rywali. Choć metody Wembanyamy z piątego spotkania pozostają tematem zażartych dyskusji, nie ulega wątpliwości, iż młody lider Spurs nadaje całej drużynie ton pod względem agresji, fizyczności i determinacji.

Wyniki NBA: 28 punktów Victora Wembanyamy. Będzie Game 7!

Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.
  • Oryginalne perfumy i kosmetyki z dużymi rabatami znajdziesz w sklepie FLACONI.PL
  • Idź do oryginalnego materiału