NBA: Hinduski Wembanyama? 17-latek z Pendżabu robi furorę w sieci

3 dni temu

Jeszcze niedawno był anonimowym nastolatkiem z Pendżabu. Dziś 17-letni Jagmeet Singh – mierzący 224 centymetry wzrostu – stał się jednym z najgorętszych nazwisk koszykarskiego internetu. Nagrania z jego występów na obozie Courtside Camp błyskawicznie obiegły media społecznościowe, a porównania do Victora Wembanyamy pojawiły się szybciej, niż ktokolwiek zdążył zobaczyć go na poważnie w akcji. W kraju kojarzonym przede wszystkim z krykietem i szachami jego pojawienie się budzi ogromne emocje i nadzieje na przełom w rozwoju indyjskiej koszykówki.

Porównania do Victora Wembanyamy, obecnej gwiazdy San Antonio Spurs i zdobywcy nagrody Debiutanta Roku w NBA, nasuwają się same. Obaj gracze dzielą ten sam imponujący wzrost, jednak Jagmeet Singh jest o cztery lata młodszy od Francuza i wciąż rozwija się w szkole średniej. Reakcje kibiców znad Gangesu są jednoznaczne i pełne nadziei.

Oni mają Wembanyamę, ale my mamy Jagmeeta Singha – skomentował krótko jeden z fanów. Drugi poszedł jeszcze o krok dalej, zapowiadając: – Za kilka lat sprawi, iż Wemby będzie wyglądał przy nim jak dziecko.

Wprawdzie na tak daleko idące wnioski pozostało za wcześnie, ale nie zmienia to faktu, iż 17-latek zdaje się – zachowując wszelakie proporcje – czerpać z repertuaru sławniejszego kolegi po fachu. To, co najbardziej zaskakuje obserwatorów, to nie tylko sam wzrost Singha, ale jego niezwykła koordynacja ruchowa. W świecie koszykówki tak wysocy nastolatkowie często zmagają się z płynnością ruchów – jako przykład może posłuźyć Kanadyjczyk, Olivier Rioux – jednak Jagmeet wykazuje mobilność godną znacznie niższych zawodników. Dzięki tym atutom młody Hindus zyskał już przydomki takie jak „Wemby 2.0” czy „The Next Wemby”.

Analizując grę Singha, eksperci podkreślają, iż jego arsenał zagrań wykracza daleko poza grę podkoszową. Nastolatek potrafi nie tylko dominować w „pomalowanym” i skutecznie blokować rzuty, ale także rzucać za trzy punkty oraz prowadzić piłkę niczym obrońca. Ta rzadka kombinacja rozmiaru i umiejętności technicznych sprawia, iż jest on uznawany za jeden z najbardziej ekscytujących talentów z Indii w historii tego sportu.

7’4 Jagmeet Singh went off at the Courtside Camp yesterday! Class of 2027 big man from Punjab, India @jagmeett_singhh pic.twitter.com/oHJ6gvQLKp

— Courtside Films (@CourtsideFilms) June 21, 2026

Jego rozwój jest tym bardziej imponujący, iż przygodę z koszykówką rozpoczął stosunkowo późno, bo dopiero w 2022 roku. Treningi w Ludhiana Basketball Academy pozwoliły mu gwałtownie nadrobić zaległości i wybić się na tle rówieśników, co zaowocowało powołaniem do młodzieżowej reprezentacji Indii. Singh wystąpił m.in. w organizowanych przez FIBA mistrzostwach Azji U-16 w Doha, zdobywając cenne międzynarodowe doświadczenie.

Urodzony w styczniu 2008 roku w wiosce Tanda, w dystrykcie Hoshiarpur, Jagmeet Singh przeniósł się do Stanów Zjednoczonych, aby kontynuować swój rozwój w rejonie Chicago. Tam występuje w niezależnych programach koszykarskich, takich jak AR Elite, i bierze udział w prestiżowych obozach pokroju Courtside Camp, które są bacznie obserwowane przez rekruterów uniwersyteckich oraz skautów zawodowych lig.

Mimo ogromnego szumu medialnego, eksperci tonują nastroje, przypominając, iż Singh jest dopiero na początku swojej drogi. NBA Draft Room przewiduje jego potencjalny wybór w drugiej rundzie, ale dopiero w roku 2028 lub 2029. Przed nim jeszcze lata ciężkiej pracy, jednak już teraz widać, iż zainteresowanie, jakie generuje, jest szansą, której indyjski zawodnik nie miał nigdy wcześniej na tak wczesnym etapie kariery.

Ewentualny wybór Jagmeeta w drafcie NBA miałby wymiar historyczny. Stałby się pierwszym Hindusem w lidze, od czasów Sima Bhullara, który jednak – mimo indyjskich korzeni – dorastał w Kanadzie. Z kolei 17-latek, wychowany i szkolony w Indiach, a dziś rozwijający się w USA, mógłby przejść drogę, której wcześniej nie przebył żaden zawodnik z subkontynentu (Satnam Singh – zbieżność nazwisk przypadkowa – był wybrany w drugiej rundzie draftu w 2015 roku przez Dallas Mavericks, ale on szansy w lidze się nie doczekał).

Na razie pozostaje jednak na początku tej drogi. Jedno jest pewne – już dziś generuje zainteresowanie, którego żaden indyjski koszykarz nie doświadczył na tak wczesnym etapie kariery, a być może choćby w ogóle.

Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.
  • Oryginalne perfumy i kosmetyki z dużymi rabatami znajdziesz w sklepie FLACONI.PL
  • Idź do oryginalnego materiału