Były koszykarz NBA nie ustaje w swoich próbach zwrócenia uwagi na nieścisłości, które – jego zdaniem – występują w obecnej definicji “kobiety”, jaką stosuje liga WNBA. Enes Kanter pojawił się na meczu w Chicago, ale w trzeciej kwarcie został wyrzucony po kłótni z jedną z koszykarek. Na mecz przyszedł w koszulce mającej konkretny przekaz.
Były zawodnik NBA Enes Kanter Freedom, który miał na sobie koszulkę z napisem „WOMAN noun adult human female” („KOBIETA – rzeczownik, dorosły człowiek płci żeńskiej”), został w niedzielę wieczorem wyprowadzony z Wintrust Arena po tym, jak zawodniczka Chicago Sky Natasha Cloud skonfrontowała się z nim, gdy siedział przy parkiecie, wzdłuż linii końcowej. Cloud zdobyła punkty po wejściu pod kosz pod koniec trzeciej kwarty meczu Sky z Indiana Fever, po czym Fever poprosiły o przerwę. Doświadczona rozgrywająca podeszła wtedy do Kantera, który od dłuższego czasu jest znany ze zdecydowanego sprzeciwu wobec udziału transpłciowych zawodniczek w kobiecym sporcie.
Pracownik ochrony Indiany powstrzymał Cloud, podczas gdy kilku ochroniarzy wyprowadziło Kantera z hali do lobby. W drodze do wyjścia Turek pociągał za swoją koszulkę i prowokował kibiców do wygwizdywania go. – Wspieram kobiety i właśnie dlatego mnie wyrzucają – powiedział Freedom grupie pracowników hali i funkcjonariuszy służb porządkowych w lobby Wintrust Arena. – To niedopuszczalne.
Kanter Freedom od lat angażuje się w działalność aktywistyczną. Wielokrotnie wypowiadał się na temat krajowej i międzynarodowej polityki oraz praw człowieka. Publicznie sprzeciwiał się prezydentowi Turcji, a także krytykował NBA za prowadzenie interesów z Chinami mimo zarzutów dotyczących łamania praw człowieka. W podobny sposób nawoływał do bojkotu przez USA igrzysk olimpijskich w Chinach w 2022 roku. W tym samym roku dodał do swojego nazwiska „Freedom”.
Na początku sierpnia ogłosił zamiar zgłoszenia się do draftu WNBA w 2027 roku, aby sprzeciwić się dopuszczaniu transpłciowych kobiet do gry w lidze. Tricia Smith, kibicka, która twierdziła, iż siedziała obok Freedom, powiedziała, iż to Cloud rozpoczęła niedzielną konfrontację. – Natasha Cloud zdobyła punkty. Podeszła, podniosła ręce i zaczęła mówić mu prosto w twarz – powiedziała Smith. – Wstał i powiedział coś w stylu: “Co? Czego chcesz?”. Nic jej nie zrobił. Siedziałam obok niego przez cały mecz. To świetny facet. Zrobił tego wieczoru chyba z 50 zdjęć – dodała.
W WNBA nie występują transpłciowe zawodniczki, jednak temat ten od kilku tygodni jest obecny w przestrzeni publicznej wokół ligi. Wszystko zaczęło się od lipcowego artykułu ESPN, w którym rozgrywająca Indiana Fever Sophie Cunningham sprzeciwiła się udziałowi transpłciowych kobiet w kobiecym sporcie. Od tego czasu przed halami, w których Fever rozgrywają mecze wyjazdowe, pojawiały się niewielkie demonstracje poparcia dla Cunningham.
Okazuje się, iż Freedom i Cloud mają historię wzajemnych napięć sięgającą co najmniej 2023 roku. Po tym, jak Sąd Najwyższy USA uznał wykorzystywanie kryterium rasowego w rekrutacji na uczelnie za naruszenie 14. poprawki do konstytucji, a także opowiedział się po stronie grafika z Kolorado, który nie chciał tworzyć stron internetowych dla ślubów par jednopłciowych, Cloud zabrała głos na platformie X, wcześniej znanej jako Twitter. – Nasz kraj jest pod wieloma względami beznadziejny. […] I zamiast wykorzystywać nasze zasoby, żeby go poprawić, przez cały czas uciskamy marginalizowane grupy, które prześladowaliśmy od samego początku – kontynuowała.
Dwa dni później Kanter odpowiedział na krytykę Cloud własnym wpisem. – Mówisz, iż Ameryka jest beznadziejna, tak? – napisał Freedom. – Daj mi znać, kiedy skończy się twój sezon. Kupię ci bilet i pojedziemy razem do takich państw jak Chiny, Rosja, Iran, Korea Północna, Wenezuela, Kuba czy Turcja. Nie musisz nazywać ich beznadziejnymi – chciałbym po prostu zobaczyć, czy w ogóle odważysz się krytykować tamtejsze reżimy. (…) Ludzie nie mają pojęcia, jakie mają szczęście i jak wielkim błogosławieństwem jest życie w takim kraju jak Ameryka. Nie twierdzę, iż Stany Zjednoczone są idealne, ale uwierz mi – nie chciałbyś zobaczyć drugiej strony.
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!

1 godzina temu













