Lider klubu z Kolorado zdobył 34 punkty i 13 zbiórek w zaledwie 29 minut, ale Serbia nie wygrała drugiego meczu z Francją. Jaylen Hoard trafił spod kosza równo z końcową syreną, dając gospodarzom zwycięstwo 91:90. Victor Wembanyama zagrał znacznie lepiej niż trzy dni wcześniej w Belgradzie, choć indywidualnie ponownie nie dorównał gwieździe Denver Nuggets.
Dwa towarzyskie spotkania reprezentacji Francji z Serbią były ostatnimi sprawdzianami przed kolejnymi meczami eliminacji mistrzostw świata. Dla kibiców NBA stanowiły przede wszystkim okazję do obejrzenia pojedynku dwóch wyjątkowych środkowych.
W pierwszym meczu Serbia wygrała w Belgradzie 90:87. Jokić zanotował 20 punktów, dziewięć zbiórek i osiem asyst, natomiast Wembanyama zakończył spotkanie z 10 punktami, czterema zbiórkami i sześcioma stratami.
Był to pierwszy występ 22-latka w reprezentacji Francji od finału Igrzysk Olimpijskich w Paryżu. Wembanyama wrócił po ponad dwóch latach jako nowy kapitan zespołu. W Belgradzie brakowało mu jeszcze rytmu, choć dwukrotnie zablokował Jokicia i skończył jedną z kontr efektownym wsadem.
WEMBY BLOCKS JOKIC! pic.twitter.com/DIzy0Pmiql
— FIBA Basketball World Cup (@FIBAWC) August 20, 2026Rewanż w Orleanie miał zupełnie inny przebieg. Francuzi rozpoczęli od prowadzenia 12:4, a w drugiej kwarcie powiększyli przewagę do 19 punktów. Wypełniona przez 10 131 widzów hala CO’Met oglądała znacznie szybszą i skuteczniejszą drużynę niż trzy dni wcześniej.
Trener Frédéric Fauthoux zmienił ustawienie. Spotkanie w pierwszej piątce rozpoczął Hoard, który otrzymał zadanie pilnowania Jokicia. Mimo różnicy wzrostu i masy początkowo sprawiał Serbowi problemy. Środkowy Nuggets nie trafił pierwszych pięciu rzutów.
Francuzi atakowali obręcz, szukali Wembanyamy nad koszem i wykorzystywali jego ogromny zasięg. Kilka akcji zakończyli efektownymi podaniami lobem. W połowie drugiej kwarty prowadzili już 49:30.
Po przerwie Jokić przejął jednak mecz. Serbia zaczęła grać znacznie agresywniej, a francuski atak stracił płynność. Gospodarze przegrali trzecią kwartę różnicą 13 punktów. Ognjen Dobrić doprowadził do remisu, a w czwartej kwarcie Serbia wyszła na prowadzenie 76:72.
Francuzów uratował Sylvain Francisco. Trafił za trzy, zdobył punkty z faulem, a następnie zaliczył asystę. Rozgrywający Panathinaikosu zakończył spotkanie z 20 punktami i czterema asystami.
Timothé Luwawu-Cabarrot dołożył 19 punktów, ale końcówka ponownie należała do Serbii. Jokić wymuszał faule, a Marko Gudurić trafił po wejściu pod kosz. Goście objęli prowadzenie 90:89 i wydawało się, iż po raz drugi pokonają Francję.
Gospodarze gwałtownie wprowadzili jednak piłkę do gry. Podanie trafiło do Hoarda, który wbiegł pod kosz i zdążył wypuścić piłkę przed końcową syreną. Francja wygrała 91:90, po raz pierwszy pokonując Serbię od Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro w 2016 roku.
Wynik spotkania należał do Francji, ale najlepszym koszykarzem na parkiecie był Jokić. W ciągu 29 minut zanotował: 34 punkty, 13 zbiórek, pięć asyst, jeden przechwyt i jeden blok.
Trafił dziewięć z 20 rzutów za dwa, jedną z czterech prób za trzy oraz 13 z 18 rzutów wolnych. Przy wszystkich swoich zdobyczach popełnił tylko jedną stratę.
Wembanyama rozegrał 24 minuty. Zdobył 18 punktów, zebrał pięć piłek i zaliczył dwa bloki. Trafił pięć z siedmiu rzutów za dwa oraz osiem z dziewięciu wolnych, ale spudłował wszystkie cztery próby z dystansu i miał trzy straty.
Nowy kapitan reprezentacji poprawił się w porównaniu z pierwszym meczem, ale w obu spotkaniach to Jokić wyraźniej wpływał na grę swojego zespołu. Serb zdobył łącznie 54 punkty, 22 zbiórki i 13 asyst. Wembanyama odpowiedział 28 punktami, dziewięcioma zbiórkami i czterema blokami.
Trzeba również pamiętać, iż Francuz nie bronił Jokicia przez cały czas. Fauthoux korzystał z Hoarda, Rudy’ego Goberta i innych ustawień, aby rozłożyć to wyjątkowo trudne zadanie na kilku zawodników.
Dla Francji ważniejszy od indywidualnego porównania jest jednak sposób, w jaki drużyna zareagowała po porażce w Belgradzie. Wembanyama nie musiał zdobywać 30 punktów. Francisco i Luwawu-Cabarrot przejęli dużą część odpowiedzialności w ataku, a Hoard najpierw otrzymał najtrudniejsze zadanie w obronie, a później przesądził o zwycięstwie.
Francuzi rozpoczną kolejną część eliminacji mistrzostw świata 27 sierpnia meczem ze Słowenią w Paryżu. Trzy dni później zagrają na wyjeździe ze Szwecją. Do tej fazy przystępują z bilansem pięciu zwycięstw i jednej porażki.

3 godzin temu










![Olsztyn. Wywiadowcy w akcji; dynamiczne zatrzymanie podejrzanego o udział w rozboju [WIDEO]](https://static.olsztyn.com.pl/static/articles_photos/47/47822/c1bbea5cebc673d235376ed165e80d96.jpg)


