Zamknięte pudełko kart NBA z sezonu 1986/87, podpisane przez Michaela Jordana, zostało sprzedane za 1,5 mln dolarów. W środku mogą znajdować się jego debiutanckie karty, ale kupujący zapłacił przede wszystkim za coś innego: nienaruszony fragment historii koszykówki, którego drugi taki egzemplarz nie istnieje.
Pudełko pochodzi z kultowej serii 1986-87 Fleer Basketball. Jordan podpisał je w tym roku i dopisał „Rookie Card Box”, a Upper Deck zabezpieczyło całość jako unikat 1-of-1. Poniższe video pokazuje, jak unikatowy był to przedmiot. W zwykłym pudełku znajduje się 36 paczek, a każda z nich jest częścią jednego z najważniejszych zestawów w historii kart NBA.
W 1986 roku Jordan był już dwa lata po debiucie w Bulls, ale wcześniej na rynku kart koszykarskich panowała luka. Topps zakończył produkcję swoich zestawów po sezonie 1981/82, a jego pierwsze karty pojawiły się tylko w niszowych zestawach Star Company. Fleer wrócił do koszykówki w idealnym momencie i wydał serię, która stała się dla kolekcjonerów jego główną, „prawdziwą” kartą debiutancką.
W zestawie znalazły się także pierwsze szeroko dostępne karty Charlesa Barkleya, Patricka Ewinga, Hakeema Olajuwona, Karla Malone’a czy Clyde’a Drexlera. W 132-kartowej serii było aż 11 debiutanckich kart przyszłych członków Hall of Fame. Nie jest to więc pudełko z jedną możliwą nagrodą. To kapsuła całej epoki NBA.
Pudełko, którego nie opłaca się otwierać
W typowym pudełku Fleer znajdowało się 36 paczek po 12 kart. Statystycznie można więc oczekiwać kilku egzemplarzy każdej karty bazowej, w tym Jordana z numerem 57. Tyle iż po otwarciu przedmiot przestaje być tym, za co zapłacono 1,5 mln dolarów.
Karty można wyciągnąć, ocenić przez ekspertów i sprzedać osobno. Nie da się jednak ponownie stworzyć fabrycznie zamkniętego pudełka z 1986 roku, podpisanego przez Jordana cztery dekady później i opatrzonego własną historią przez Upper Deck. W kolekcjonerstwie wartość coraz częściej nie wynika z samej zawartości, ale z połączenia rzadkości, pochodzenia i opowieści. Można powiedzieć, iż wartości temu przedmiotowi dodaje tajemniczość i brak informacji co tam tak naprawdę jest w środku.
To dlatego wynik tej aukcji przyciągnął uwagę fanów kart i kibiców NBA. W 2020 roku całe, fabrycznie zamknięte opakowanie zbiorcze 1986-87 Fleer — 12 takich pudełek — sprzedano za 1,78 mln dolarów. Teoretycznie miało ono w środku kilkadziesiąt kart Jordana. Nowy nabywca zapłacił niemal tyle samo za jedno pudełko, bo to jedno zostało podpisane przez samego Jordana i istnieje tylko w jednej sztuce.
Upper Deck od 1991 roku współpracuje z Jordanem na wyłączność przy autografach i memorabiliach. Z okazji 40. rocznicy jego najbardziej rozpoznawalnej karty firma odkupiła również 23 oryginalne, zamknięte paczki Fleer z 1986/87. Jordan podpisał każdą z nich, a jedna dostała dopisek „Rookie Pack” i pozostaje jedynym takim egzemplarzem. Te paczki trafiły następnie jako nagrody do współczesnego zestawu Goodwin Champions.
Karty, które pobiły rekordy
Najdroższa karta koszykarska w historii pozostało bardziej niezwykła. W sierpniu 2025 roku karta 2007-08 Upper Deck Exquisite Collection Dual Logoman Autographs z podpisami Michaela Jordana i Kobe Bryanta została sprzedana na aukcji Heritage za 12,9 mln dolarów. To rekord nie tylko NBA, ale wszystkich sportowych kart sprzedanych publicznie.
Egzemplarz 1-of-1 zawiera podpisy obu legend i fragmenty emblematów NBA wycięte z ich koszulek. Logo Jordana jest złote, ponieważ pochodzi z sezonu 1996/97, w którym NBA obchodziła 50-lecie. Karta przyciągnęła 82 oferty i przebiła rekord baseballowej karty Mickeya Mantle’a z 1952 roku, sprzedanej wcześniej za 12,6 mln dolarów.
Największe aukcje kart NBA:
| 2007-08 Upper Deck Exquisite Jordan/Kobe Dual Logoman Auto 1/1 | 12,932 mln dol. | Rekord wszystkich sportowych kart sprzedanych na aukcji |
| 2006-07 Upper Deck Exquisite Jordan/LeBron Dual Logoman Auto 1/1 | 10 mln dol. | Prywatna sprzedaż; dwa autografy i dwa emblematy NBA |
| 2009-10 Panini National Treasures Stephen Curry Logoman Auto 1/1 | 5,9 mln dol. | Jedna z najdroższych kart współczesnej NBA |
| 2003-04 Upper Deck Exquisite LeBron James Rookie Patch Autograph /23 | 2,928 mln dol. | Rekord publicznej sprzedaży karty LeBrona, czerwiec 2026 |
| 1986-87 Fleer Michael Jordan Rookie, podpisana | 2,7 mln dol. | Najdroższa znana sprzedaż podpisanej debiutanckiej karty Jordana |
Karta Jordana i Bryanta pokazuje, skąd biorą się takie kwoty. Nie wystarczy nazwisko. Potrzebne są jednocześnie: dwóch zawodników z absolutnego szczytu, autografy, autentyczne elementy koszulek, limit 1-of-1, marka Exquisite oraz fakt, iż po śmierci Bryanta drugi taki podpis nigdy już nie powstanie.
New record: Signed 1986 Fleer Michael Jordan rookie card sells for $2.5 million at JOOPITER, setting a record for the card in any grade.
It's the third-highest price ever paid for a Jordan card. pic.twitter.com/uDidXIJC5r
W 2025 roku podpisana karta debiutancka Jordana z serii Fleer została sprzedana za 2,5 mln dolarów. Była oceniona na PSA 9, a sam autograf dostał najwyższą notę 10. Rok później inna podpisana wersja tej samej karty osiągnęła jeszcze wyższą cenę.
JUST SOLD
This LeBron James 2003-04 Exquisite Gold RPA /23 just sold privately for $4.25M.
This marks the second-highest sale EVER for a LeBron card behind the record $5.2M for the same kind of card in 2021.
The super high-end market continues to set records.
h/t:… pic.twitter.com/ycx8zCpMA6
LeBron James jest najlepszym przykładem, jak zmienił się rynek po 2000 roku. Jego karty z serii 2003-04 Upper Deck Exquisite nie są zwykłymi „rookie cards”. To limitowane karty z autografem i fragmentem koszulki – stąd skrót RPA, czyli Rookie Patch Autograph. W czerwcu jedna z nich została sprzedana publicznie za prawie 3 mln dolarów.
Od albumu do rynku premium
Przez dziesięciolecia karty NBA produkowały przede wszystkim Topps, Fleer, Hoops, SkyBox i Upper Deck. Każda firma miała własny styl. Fleer kojarzył się z klasyką lat 80., Hoops i SkyBox z kolorowymi kartami początku lat 90., a Upper Deck z lepszą jakością druku, autografami oraz późniejszą serią Exquisite.
W latach 90. rynek sam sobie zaszkodził. Producenci drukowali ogromne nakłady, dlatego większość kart z tamtego okresu – choćby z Jordanem czy Shaquillem O’Nealem – nie jest dziś wielką inwestycją. Wielu ludzi przez cały czas trzyma albumy z dzieciństwa, ale tylko pojedyncze karty w idealnym stanie mają większą wartość.
Potem pojawiły się numery seryjne, autografy, fragmenty koszulek i karty 1-of-1. Panini przez lata dominowało w oficjalnych kartach NBA, budując marki Prizm, National Treasures, Flawless czy Select. Od sezonu 2025/26 wyłączną licencję NBA i związku zawodników przejęło jednak Topps, należące do Fanatics.
Nowy właściciel rynku wprowadził choćby karty z naszywkami noszonymi przez zawodników w ich debiucie NBA. To znak czasów, bo kiedyś dziecko kupowało paczkę, licząc na ulubionego gracza. Dzisiaj największe firmy tworzą pojedyncze karty z autografem i elementem koszulki z konkretnego meczu, a kluby potrafią oferować nagrody za ich odnalezienie.
Mimo tego najbardziej żywa część rynku wciąż ma źródło w dzieciństwie. Ludzie wychowani w latach 80. i 90. wracają do kart, które zbierali przed szkołą, ale mają już inną perspektywę i znacznie większe możliwości finansowe. Jedni kupują ponownie Fleera z Jordanem, inni szukają Shaqa, Kobego czy pierwszych kart LeBrona.
Pudełko podpisane przez Jordana za 1,5 mln dolarów to ekstremalna wersja tej samej emocji. Dla jednego człowieka jest to inwestycja i muzealny eksponat. Dla wielu innych przypomnienie czasu, w którym paczkę kart kupowało się po prostu po to, żeby zobaczyć, kto będzie w środku.
Warto przeczytać:
Składy wszystkich drużyn z podziałem na „przyszli, zostali, odeszli” znajdziecie tutaj.
A jeżeli lubicie czytać dłuższe teksty, to polecamy artykuł o problemach zdrowotnych w NBA i badaniach, które nie przynoszą odpowiedzi.

3 dni temu













