Namawiają ich na zespół ligowy. Unia wróci do gry?

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Janusz Kołodziej i Krzysztof Cegielski dołożyli wszelkich starań, aby ostatecznie przywrócić żużel na Mościce. Tarnów nie zawiódł, o ile chodzi o frekwencje na stadionie, która przekraczała naprawdę wszelkie oczekiwania. Zabrakło biletów, programów i później kibice wchodzili tłumem na ukochany obiekt. Akademia Żużlowa Janusza Kołodzieja może nie skradła show pod kątem wyników, ale sam fakt, iż fani zobaczyli żużel po przykrych wieściach, naprawdę wlał w ich serce nadzieje.

Mnóstwo ludzi na trybunach

Takie obrazki jak w Tarnowie ogląda się stosunkowo rzadko, szczególnie na zawodach młodzieżowych. Pełny stadion Unii to coś, co przykuwa uwagę choćby najbardziej sceptycznego kibica. Jednakże za kulisami trzeba było wykonać mnóstwo pracy. Konkretnie mowa o przygotowaniu obiektu pod licencje oraz organizowanie przeróżnych wydarzeń.

Odmalowaliśmy, co trzeba, posprzątaliśmy, zadbaliśmy o to, by toalety były pachnące i kibice mogli zobaczyć zawody w bardzo dobrych warunkach. Zresztą kibice dopisali. Według mnie było ich około trzech tysięcy i to jest chyba jakiś rekord w juniorskich zawodach – przyznał Krzysztof Cegielski dla polskizuzel.pl.

Przygotowanie pod Lublin?

Orlen Oil Motor Lublin będzie szukać nowego domu podczas remontu stadionu. Z uwagi na możliwe podróże, zdecydowanie bardziej odpowiada im jazda na stadionie w Tarnowie, aniżeli dzielenie obiektu z H. Skrzydlewska Orłem Łódź. prawdopodobnie DMPJ mają stanowić przetarcie dla stadionu oraz widzów, a zarazem przygotować wszystko pod możliwą jazdę Bartosza Zmarzlika czy Kacpra Woryny.

Kiedy rozmawialiśmy z władzami miasta o wynajęciu obiektu, to zależało nam na tym, żeby żużel w Tarnowie całkiem nie zaginął. Jest duża szansa, iż za rok będzie też tutaj występował Orlen Oil Motor Lublin, więc będzie się działo – przyznaje Cegielski.

Co jednak z Unią Tarnów? To pytanie zdecydowanie najbardziej nurtuje kibiców z tarnowskiego grona. Przede wszystkim Janusz Kołodziej i Krzysztof Cegielski nie są zainteresowani prowadzeniem drużyny w rozgrywkach ligowych. Tym samym, plany o wskrzeszeniu Unii na przyszły rok należy uznać za ciężkie do zrealizowania.

Idź do oryginalnego materiału