Wiktor Jasiński zdecydowanie nie będzie dobrze wspominał początku sezonu. W drugiej kolejce, na łódzkiej „Moto Arenie” doszło do niebezpiecznego zdarzenia na torze. Szymon Szlauderbach stracił panowanie nad motocyklem przez przyczepny fragment toru, po czym uderzył w Jasińskiego, który w nieprzyjemny sposób doznał urazu barku.
– Mój bark nie pozostało na tyle sprawny, abym mógł zdrowo i na pełnych obrotach rywalizować w jutrzejszym domowym meczu. Aktualnie jestem na 4. z 6 etapów rehabilitacji założonych przez mojego lekarza – wspominał Wiktor Jasiński w mediach społecznościowych.
Zamieszanie w składzie
Ostatecznie jego miejsce zajął Norbert Kościuch, który znacznie wspomógł drużynę w zwycięstwie nad Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski, ale z kolei dwa kolejne mecze z Krosnem i Bydgoszczą wskazywały na słabszą dyspozycje obecnego jeżdżącego trenera. Wiktor Jasiński pracował wówczas w pocie czoła, aby wrócić do sprawności przed kolejnymi meczami sezonu. Sama Polonia Piła zaczęła rozgrywki od naprawdę zaskakujących rezultatów, gdzie sporą rolę odegrał właśnie popularny „Jasina”.
Klub opublikował krótką rolkę z informacją, iż Wiktor Jasiński jest gotowy do rywalizacji i zaprosił wszystkich na mecz. kilka później sam zainteresowany w mediach społecznościowych przyznał, że.. nie pojedzie w meczu. Jak się okazuje, nie znalazł się on w składzie.
– Drodzy kibice, mimo pełnej gotowości fizycznej jak i sprzętowej na najbliższy mecz domowy, niestety nie znalazłem się w podstawowym składzie drużyny i kolejny mecz przyjdzie mi obejrzeć z pozycji trybun – napisał Wiktor Jasiński w mediach społecznościowych.
Nie zgadza się z decyzją
Sam zawodnik wydaje się być poruszony całym zajściem. Daje do zrozumienia kibicom oraz obserwatorom, iż nie zgadza się z decyzją sztabu. Tym samym w sobotnim meczu ponownie pojadą Norbert Kościuch oraz Adrian Cyfer.
– Jednocześnie zaznaczam, iż zdecydowanie nie zgadzam się z tą decyzją, jest ona dla mnie niezrozumiała. Włożyłem ogrom pracy po kontuzji, aby cieszyć Was swoją jazdą, bardzo dobrze czuję się na motocyklu, ale decyzja jest jaka jest – dodał.
















