Największa gwiazda igrzysk rozwścieczyła cały kraj. Zrównali ją z ziemią

2 godzin temu
Jutta Leerdam zdobyła upragniony złoty medal igrzysk olimpijskich. Dla Holenderki jest to ukoronowanie jej kariery, ale jednocześnie zmagania na torze w Mediolanie stały się okazją do niezłego zarobku. Eksperci sądzą, iż za zaprezentowanie logotypu firmy Nike może zarobić niemal milion euro. A to tylko jeden z powodów, dlaczego rodacy niechętnie świętują jej sukcesy.
Dla Jutty Leerdam, niezwykle popularnej zawodniczki i partnerki influencera Jake'a Paula, tegoroczne igrzyska były okazją do uzupełnienia swojej gabloty o laur, którego brakowało w jej karierze. Panczenistka do licznych złotych medali mistrzostw świata czy Europy dołożyła mistrzostwo olimpijskie, zdobyte w rywalizacji na 1000 metrów. Na dystansie o połowę krótszym dołożyła srebro. Wielkie sukcesy Holenderki nie wzbudzają jednak zachwytów w jej ojczyźnie.

REKLAMA







Zobacz wideo Tak Maryna Gąsienica-Daniel trenuje przed IO! "Niektórzy skakali na skoczni"



Pierwszy skandal związany z Leerdam wybuchł jeszcze przed igrzyskami. 27-latka do Włoch udała się prywatnym odrzutowcem, odcinając się od partnerów z reprezentacji. Kontrowersyjne było też jej zachowanie podczas ceremonii otwarcia. Gdy holenderscy sportowcy wzięli udział w tradycyjnej paradzie narodów, panczenistka pozostała w hotelu i całą uroczystość obejrzała w telewizji.


Jutta Leerdam i liczne skandale
Leerdam zrezygnowała też z kontaktów z dziennikarzami. W jedynym wywiadzie wytłumaczyła powody takiej decyzji. "Chciałam trochę pozostać w swojej bańce i przygotować się do wyścigów. W tym sensie nie muszę się aż tak bardzo dzielić" - stwierdziła, jednocześnie odnosząc się do swojej aktywności w mediach społecznościowych. "Oczywiście, dzielę się wieloma rzeczami w Internecie i mówię też o tym, co czuję, więc nie czuję potrzeby, żeby robić to gdzie indziej. Bo myślę, iż jestem już dość otwarta" - wyjaśniła. Holenderkę na Instagramie obserwuje 6,3 miliona użytkowników.
Zobacz też: Ależ występ Polaka na igrzyskach! "Pokazał wreszcie, na co go stać"
27-latka swoją popularność wykorzystała podczas igrzysk. Jednym z jej sponsorów jest bowiem firma Nike. MKOl zakazuje promowania jakichkolwiek logotypów - poza producentami sprzętu. Leerdam obeszła przepisy, korzystając z biustonosza sportowego tej firmy. Po starcie na 500 metrów rozpięła startowy kombinezon, by zaprezentować wszystkim charakterystyczny symbol. Zdaniem ekspertów, za ten gest mogła zarobić choćby 850 tys. euro.



"Holandia się męczy" zachowaniem piękności
Jak informuje La Gazetta dello Sport, incydent ten jest kolejnym powodem niechęci Holendrów do jednej z największych gwiazd łyżwiarstwa szybkiego. Włosi cytują słowa Johana Derksena, byłego piłkarza, a w tej chwili publicysty. - Ona nie ma pokory. Już jest milionerką, prywatne odrzutowce i tak dalej. Nie miała potrzeby wykonywania tego gestu. Jej zachowanie jest okropne. Gdybym ja był trenerem, nie tolerowałbym tego. Cała Holandia męczy się tą postawą - stwierdził.


Zmagania panczenistów potrwają do soboty. Odbędą się wtedy wyścigi ze startu wspólnego mężczyzn i kobiet. Dzień później zimowe igrzyska olimpijskie zostaną oficjalnie zamknięte.
Idź do oryginalnego materiału