Jeszcze niespełna dwa lata temu Karolina Kudłacz-Gloc była podstawową zawodniczką Bietigheim w finale Ligi Mistrzyń, ale jednocześnie w reprezentacji Polski nie widział jej już selekcjoner Arne Senstad. Ten sezon miał być ostatnim w karierze, zakończył się już na jego starcie. Tyle iż Niemcy docenili zawodniczkę, która Biało-Czerwone doprowadziła do dwóch półfinałów mistrzostw świata. I to w wybitny sposób.