Po stosunkowo łatwych wygranych z Osasuną Pampeluna i Gironą FC Barcelonę czeka teraz dość trudny tydzień. Najpierw zagra z Atletico w rewanżu 1/2 finału Copa del Rey, gdzie sprawa awansu do meczu o trofeum jest otwarta. W Barcelonie był remis 4:4. Później zmierzy się z Betisem w Lidze i podejmie u siebie Borussię Dortmund w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.
REKLAMA
Zobacz wideo Robert Lewandowski obraził kolegów z reprezentacji? Żelazny: To było pogardliwe
Lewandowski ma być na ławce w meczu z Atletico
Hansi Flick jest świadomy, iż przy tak intensywnym okresie trzeba mądrze zarządzać zasobami i siłami zespołu, dlatego wymagana jest rotacja. Ma do niej dojść także w rewanżowym starciu z "Los Colchoneros".
Kataloński "Sport" przekonuje, iż istotna zmiana ma nastąpić w linii ataku. Flick ma postawić na Ferrana Torresa na początku, a nie na Roberta Lewandowskiego, który był bohaterem meczu z Gironą, strzelając dublet. Torres ustalił wynik spotkania na 4:1.
Zobacz też: Stało się! Oficjalnie ogłoszono wielki powrót trenerski w Ekstraklasie
W tym sezonie Hiszpan daje efektywne zmiany, w miarę regularnie wpisuje się na listę strzelców. W tym sezonie zdobył już 15 bramek dla Barcelony, z czego cztery w Copa del Rey. Jest wiceliderem klasyfikacji strzelców rozgrywek.
Według katalońskiego gazety pierwszy skład w środę dla Torresa to nie tylko element rotacji i możliwość odpoczynku dla Lewandowskiego, ale także forma docenienia go za dobrą grę w CdR. Zagrał w podstawowej jedenastce w pierwszym starciu z Atletico na Estadi Montujic pod koniec lutego.
Hansi Flick zagadkowo odpowiadał na pytania o roszady w ataku. - Mamy pomysł na to, jak grać, może coś zmienimy, ale nie dowiesz się tego dziś. Dowiesz się jutro - mówił na konferencji prasowej.
Co ważne dla Barcelony, gotowi do gry są Pau Cubarsi i Raphinha. Brazylijczyk nie był w pełni sił po zgrupowaniu reprezentacji. Mecz z Gironą przesiedział na ławce. Z kolei młody Hiszpan dostał kilka minut w niedzielę.
- Raphinha jest gotowy, aby jutro zagrać. Pau Cubarsi tak samo. Daliśmy mu trochę więcej czasu w regenerację i to była słuszna decyzja - przyznał Flick.
Mecz Atletico Madryt - FC Barcelona w środę o godzinie 21:30. Relacja na żywo na Sport.pl oraz Sport.pl LIVE.