Inter przegrywał 0:1 w derbach Mediolanu. Wtedy na murawę wszedł Zalewski

20 godzin temu
Zdjęcie: https://x.com/edionisio11/status/1907531408328790417


Nicola Zalewski pojawił się na murawie w 59. minucie derbowego spotkania z AC Milanem, kiedy jego zespół przegrywał 0:1. Potrzebował zaledwie ośmiu minut, by pokazać "magic touch", który pozwolił Interowi doprowadzić do remisu. Fani są nim zachwyceni i nie wyobrażają sobie, by nie wykupiono go z AS Romy. "Wejście Zalewskiego i Mkhitaryana odmieniło losy spotkania", "jest niesamowity", "on wnosi do zespołu inną energię" - czytamy na portalu X.
- o ile trener Inzaghi się zdenerwował, to przepraszam, iż nadwyrężyłem jego nerwy - mówił podczas marcowego zgrupowania reprezentacji Polski selekcjoner Michał Probierz. Chodziło o to, iż mimo urazu powołał on do kadry Nicolę Zalewskiego, co miało się nie spodobać włoskiemu szkoleniowcowi. 23-latek ostatecznie nie przyjechał na zgrupowanie i kontynuował rehabilitację. Ostatecznie po 42 dniach wrócił na murawę w niedzielnym meczu z Udinese, a w środę otrzymał kolejną szansę w hitowym starciu.


REKLAMA


Zobacz wideo Awantura o Probierza! Żelazny kontra Wardzichowski. "Nie zgadzam się" [To jest Sport.pl]


Zalewski wszedł na boisko w derbach Mediolanu przy stanie 0:1. I odmienił losy spotkania
Reprezentant Polski pojawił się na murawie w 59. minucie półfinału Pucharu Włoch z AC Milanem. Na początku lutego zadebiutował w barwach Interu właśnie przeciwko zespołowi Sergio Conceicao i potrzebował niespełna kwadransa, by zanotować asystę przy decydującym trafieniu Stefana de Vrija, czym niejako przekonał do siebie fanów. Teraz miał nadzieję również pokazać się z dobrej strony, zwłaszcza iż jego drużyna przegrywała 0:1 po trafieniu Abrahama.
Osiem minut po wejściu naszego piłkarza na boisku Inter doprowadził do remisu. I nie można powiedzieć, iż Zalewski nie miał udziału przy golu Hakana Calhanoglu. Popisał się bardzo inteligentnym zagraniem do wbiegającego w pole karne Barelli, następnie futbolówka trafiła do Correi, który wyłożył piłkę Turkowi. A ten kapitalnie uderzył zza pola karnego i pokonał Mike'a Maignana.


Fani nie mogli się nachwalić polskiego piłkarza. Docenili zwłaszcza to, za co pokochali go kibice reprezentacji Polski. "Gra w niewielu meczach, ale próbuje czegoś, czego nikt inny nie robi: dryblingu. Myślę, iż wykup z Romy będzie obowiązkowy", "wejście Zalewskiego i Mkhitaryana odmieniło losy spotkania", "jest niesamowity", "on wnosi do zespołu inną energię", "w czterech meczach w barwach Interu Zalewski poradził sobie lepiej, niż Frattesi przez dwa lata" - można było przeczytać na portalu X.
Portal Sofascore ocenił Zalewskiego na notę 6,7. Miał 19 kontaktów z piłką, 13 na 14 celnych podań (93 proc.), jeden celny strzał, jeden wygrany pojedynek (100 proc.) oraz jedną skuteczną interwencję. Podczas meczu na oficjalnym klubowym profilu zamieszczono zdjęcie piłkarza z wymownym podpisem "przyleciał".


Ostatecznie Inter zremisował z AC Milanem 1:1. Rewanż odbędzie się już za trzy tygodnie - dokładnie 23 kwietnia.
Idź do oryginalnego materiału