"Na co my czekamy?". Wynalazek za 50 tys. zł mógł uratować mistrza

1 dzień temu
- Na co my czekamy? - pyta inżynier Tomasz Muszalski, który przed dekadą opracował rozwiązanie mające poprawić bezpieczeństwo na torach żużlowych. Gdyby je wprowadzono w życie, być może nie doszłoby do dramatu Taia Woffindena na torze w Krośnie.
Idź do oryginalnego materiału