Polski talent potrzebuje pomocy. Człowiek Zmarzlika wyłączył telefon

20 godzin temu
W pierwszym meczu sparingowym Paweł Trześniewski szalał na torze. W kolejnych 19-latek zgasł. Prezes INNPRO ROW-u Rybnik liczy na to, iż jego drużyna narozrabia w PGE Ekstralidze. Jednak ze słabym Trześniewskim, to się nie uda. W klubie doskonale wiedzą czego potrzebuje utalentowany zawodnik i trochę żałują, iż Marek Hućko, który pracował u Bartosza Zmarzlika, a który miał pomóc Trześniewskiemu, wyłączył telefon.
Idź do oryginalnego materiału