“Musimy poprawić nasze zarządzanie wyścigami”

3 godzin temu



Tak jak można było się spodziewać, nastroje w AF Corse #83 po Lone Star Le Mans nie były najlepsze, a najwięcej uwag miał Robert Kubica.

Żółte Ferrari zajęło w niedzielnym wyścigu na Circuit of the Americas odległe, 14. miejsce. Mimo słabych kwalifikacji, ekipa liczyła na dobry wynik w 6-godzinnej rywalizacji. Ten jednak nie przyszedł.

“Przygotowywaliśmy się do wyścigu mając najlepsze możliwe oczekiwania. Zawsze pokazywaliśmy dobrą formę i duży potencjał na torze i często okazywało się to zwycięską kombinacją. I pokazało to dziś Ferrari 499P z numerem 50. Dziś jednak wydarzenia wyścigowe sprawiły, iż straciliśmy kontakt z czołowymi pozycjami. Zespół pozostaje jednak dobrze przygotowany i bardzo konkurencyjny. Wierzymy na dobry wynik w kolejnym wyścigu” – mówi Giuseppe Petrotta, dyrektor zarządzający AF Corse.

Wyścig zaczął i zakończył Phil Hanson, który nie miał rewelacyjnego tempa, a pod koniec wyjechał poza tor zbyt wiele razy i ekipa dostała karę przejazdu przez boksy.

“To był raczej rozczarowujący weekend, a zwłaszcza niedzielne popołudnie. W połowie wyścigu podjęliśmy istotną decyzję strategiczną, która ostatecznie sprawiła, iż musieliśmy wykonać dodatkowy pit-stop. Nie byliśmy w stanie wykorzystać żadnej z okazji, które nadarzyły się w ostatnich fazach wyścigu. Teraz patrzymy przed siebie i skupiamy się na następnej rundzie w Japonii” – powiedział Hanson.

Najkrócej w aucie był Yifei Ye, który uzyskał najlepszy czas swojej ekipy w tym wyścigu.

“Doświadczyliśmy trudnego weekendu w Austin. Za sprawą alternatywnej strategii zdołaliśmy się wspiąć do TOP-10 i zaczynaliśmy mieć nadzieję na pozytywny rezultat. Niestety, wirtualny samochód bezpieczeństwa wyjechał w najgorszym możliwym momencie i straciliśmy ponownie wiele pozycji. Koniec końców, nie byliśmy w stanie pokazać naszego prawdziwego potencjału. Mimo to cieszę się, iż Ferrari 50 wygrało. My wrócimy silniejsi na Fuji” – mówi Ye.

Robert Kubica jechał jako trzeci. Stint zaczął od drobnego kontaktu, a potem miał niezłe tempo. Nie był jednak w stanie nadrabiać.

“To był bardzo skomplikowany wyścig. Startując z tyłu wiedzieliśmy, iż musimy wdrożyć inną strategię. Podjęliśmy jednak złe decyzje i nie byliśmy w stanie skapitalizować okazji, które się nadarzyły. W wyniku tego w żadnym momencie wyścigu nie byliśmy w rywalizacji o najwyższe cele. Musimy przeanalizować te wybory strategiczne i poprawić nasze zarządzanie wyścigami ponieważ dziś przegapiliśmy okazję do osiągnięcia mocnego rezultatu” – powiedział Polak.



Idź do oryginalnego materiału