Murański pewny, iż pokona mistrza KSW w rzymskiej klatce. Jest komentarz zawodnika

13 godzin temu


Jacek „Muran” Murański już jakiś czas temu był pewny, iż pokona mistrza federacji KSW. Gwiazda polskiego MMA zabrała głos.

Jacek Murański to postać, która od lat budzi ogromne emocje w świecie freak fightów. Znany przede wszystkim z bezkompromisowego stylu i pewności siebie, Murański zdobył uznanie zarówno wśród fanów, jak i w samej społeczności freak fightowej. Jego kariery nie da się sprowadzić do zwykłych wyników sportowych, bowiem jest to przede wszystkim showman, który potrafi przyciągnąć uwagę mediów i widzów swoją charyzmą, kontrowersyjnymi wypowiedziami i nieprzewidywalnym zachowaniem w klatce, a także poza nią. W wielu pojedynkach Murański pokazał, iż potrafi łączyć widowiskowość z determinacją i agresją, co czyni go jednym z najbardziej rozpoznawalnych zawodników. Największą sławę przyniosły mu jednak jego szokujące wypowiedzi, które roznosiły się swego czasu szerokim echem.

Oczywiście jest to persona, która jest skora do popadania w konflikty. Oczywiście najbardziej nie po drodze ma z Arkadiuszem Tańculą, jednakże na wojennej ścieżce był on z jeszcze paroma innymi zawodnikami. Co ciekawe, nie ma on pieńku tylko z freak fighterami. Iskrzy bowiem również pomiędzy nim, a Patrykiem Jakim, czyli znanym politykiem PiS-u, który niegdyś ubiegał się o urząd Prezydenta miasta stołecznego Warszawy.

W ostatnich dniach Murański znów znalazł się w centrum uwagi w kontekście konfliktu. Tym razem chodzi jego nadszarpnięte relacje z mistrzem dywizji koguciej, czyli rzecz jasna z Sebastianem Przybyszem.

ZOBACZ TAKŻE: Będzie walka Pudzianowski-Materla na gołe pięści? Jest komentarz szefa GROMDY

„Sebić” od lat konsekwentnie buduje swoją pozycję w sportach walki i zdecydowanie nie zamierza wdawać się w słowne przepychanki z żywą legendą freak fightów. Swoją ostatnią wypowiedzią porównał sytuację z Murańskim do „tarzania się ze świniami w błocie”, jasno pokazując, iż jego celem jest zawodowa kariera, a nie wciąganie się w medialne dramaty.

Murański pewny, iż pokona mistrza KSW

Otóż już jakiś czas temu były zawodnik FAME i aktualna gwiazda PRIME SHOW MMA wysyłał jasne sygnały, iż chętnie skonfrontowałby się z reprezentantem „Mighty Bulls Gdynia” oraz „WCA Fight Team”. Jacek szukałby swojej szansy w wymyślonej niegdyś przez siebie Klatce Rzymskiej, która miałaby mu zagwarantować triumf w starciu z „Sebiciem”.

Odniósł się do tego ostatnio sam zawodnik, który jasno dał do zrozumienia, co myśli o znanej postaci:

Jacek do mnie pisał, wysyłał te swoje głosówki. Po jednym treningu schodzę, patrzę, a tam trzy relacje Jacka, który mnie na nich oznacza. Nie odpisywałem, ani nie odnosiłem się, bo po co mam się tarzać ze świniami w błocie.

– podzielił się swoimi przemyśleniami Sebastian Przybysz w „Kanale Sportowym”.

Na ten moment Jacek Murański nie odniósł się do powyższych słów Przybysza. Nie można jednak wykluczyć, iż postanowi wykorzystać sytuację, aby ponownie zwrócić uwagę na swoje nazwisko i utrzymać medialną obecność. Oczywiście walka między nimi jest wykluczona, co potwierdza dystans, jaki młodszy zawodnik chce zachować wobec legendy freak fightów.

ZOBACZ TAKŻE: Adrian Polak wraca do nielegalnego kopnięcia Ferrariego. Wciąż ma żal do FAME

Dla Sebastiana Przybysza najbliższym sportowym celem jest walka wieczoru na gali KSW 115. To starcie mistrzowskie będzie kolejnym sprawdzianem jego umiejętności. Fani z niecierpliwością oczekują tego pojedynku, który może być dla Przybysza przepustką do jeszcze większej rozpoznawalności i ugruntowania swojej pozycji na europejskiej scenie sportów walki.

Idź do oryginalnego materiału