Na legendarnym stadionie Hayward Field w Eugene rozpoczęły się lekkoatletyczne mistrzostwa świata U20. Już pierwszego dnia rywalizacji biało-czerwoni pokazali się z bardzo dobrej strony. Polacy wywalczyli kilka awansów do kolejnych rund, a blisko miejsca na podium była sztafeta mieszana 4 x 400 metrów. Ostatecznie zabrakło jednak szczęścia, po piątym miejscu w finale biało-czerwoni zostali zdyskwalifikowani.
Mistrzostwa świata juniorów do lat 20 rozpoczęły się w nocy ze środy na czwartek czasu polskiego. Areną zmagań jest Hayward Field, jeden z najbardziej znanych obiektów lekkoatletycznych na świecie, należący do Uniwersytetu Oregonu.
Pech polskiej sztafety
Już pierwszego dnia Polacy mieli powody do optymizmu. Największe emocje przyniósł finał sztafety mieszanej 4 x 400 metrów. Biało-czerwoni awansowali do decydującego biegu z czwartym czasem eliminacji, a w finale długo liczyli się w walce o wysoką lokatę. Na mecie z czasem 3:19.96 zameldowali się na piątej pozycji, ale po analizie sędziowie dopatrzyli się przekroczenia toru podczas jednej ze zmian i ukarali polską drużynę dyskwalifikacją.
– Świetna atmosfera, ta bieżnia jest naprawdę szybka. Jestem dumna z naszej drużyny. Z mojego punktu widzenia nie było błędów. Mamy jeszcze sztafety tradycyjne, więc trzeba trochę potrenować – mówiła Jasmine Kanakanti, która pobiegła na ostatniej zmianie.
fot. Getty Images for World Athletics
Złote medale wywalczyli Amerykanie z rekordem mistrzostw świata 3:15.31. Na drugim miejscu przybiegli Czesi (3:18.16), a na trzecim Australijczycy (3:18.45).
Przebrnęli przez eliminacje
Pierwszy dzień mistrzostw przyniósł także wiele udanych startów indywidualnych. Komplet reprezentantów Polski (Łukasz Zaczyk, Iwo Urbanowicz, Lena Pajęcka, Róża Olchawa) awansował do półfinału biegu na 800 metrów. W finale biegu na 3000 metrów z przeszkodami wystąpią Michalina Thamm i Zuzanna Szymańska, a w półfinale sprintu na 100 metrów zameldowała się Maja Gondek.
Dla młodej sprinterki zmagania w Eugene są kolejnym ważnym doświadczeniem. Jeszcze kilkanaście dni temu rywalizowała w mistrzostwach Europy U18 w Rieti, a teraz stanęła na starcie światowego czempionatu starszej kategorii.
fot. Łukasz Szeląg
– Niesamowite uczucie tutaj biec. Jestem z młodszej kategorii wiekowej i wywalczyłam kwalifikację do półfinału. Realizuję swoje marzenia. Bycie tutaj to zaszczyt – powiedziała Maja Gondek.
Dalekie rzuty Polaków
Polska reprezentacja w Eugene szczególnie liczy na zawodników konkurencji rzutowych. Bardzo dobrze kwalifikacje rozpoczął Jan Delewski, który przed mistrzostwami był liderem światowych tabel juniorów w rzucie młotem. Polak pewnie awansował do finału, uzyskując wynik 73.61 m.
W walce o medale wystąpi także Aleksander Wojna. Oszczepnik zajął trzecie miejsce w kwalifikacjach, a do finału awansował z bardzo wartościowym rezultatem.
fot. Łukasz Szeląg
– Uważam, iż zaprezentowałem się dobrze. Rzuciłem prawie 70 metrów. W finale będzie nowe rozdanie. Jestem w dobrej formie i będę w stanie osiągnąć ponad 73 metry – zapowiedział zawodnik z Białegostoku, który kontynuuje rodzinne tradycje w rzucie oszczepem.
Po pierwszym dniu rywalizacji wieloboistek Zuzanna Kozan zajmuje 13. miejsce w siedmioboju. Polska zawodniczka zgromadziła 3262 punkty.
– Ogólnie moje starty oceniam jako bardzo dobre. Straciłam przede wszystkim na skoku wzwyż. Nie zawsze wychodzi, taki jest sport. Świetne były płotki, kula – oceniła swoją rywalizację młoda wieloboistka.
Czas na drugi dzień lekkoatletycznych zmagań
Drugi dzień mistrzostw świata U20 rozpocznie się w nocy z czwartku na piątek czasu polskiego. Na starcie pojawią się między innymi kulomiotki Kinga Jackowska i Iga Wysoczańska, trójskoczek Krzysztof Rybnik oraz biegaczka na 400 metrów Anastazja Kuś.
Źródło: PZLA, red
fot. w nagłówku Łukasz Szeląg

2 godzin temu















