Mierzy się z wieloma problemami. Lider szczerze o swojej formie

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Sam Masters zdecydowanie nie pojechał wybitnego meczu. W pierwszej fazie zawodów, Australijczyk nie przypominał siebie z poprzedniego sezonu, kiedy to bezproblemowo radził sobie na dystansie z rywalami. Tym razem miewał on spore problemy z dogonieniem oponentów na dobrze znanym mu torze. Jak sam przyznał, nie ma pojęcia, jak w tej chwili przystosować się ustawieniami do toru w Gnieźnie.

Oczywiście, iż najważniejsze są zwycięstwa. Przegraliśmy, więc jestem niepocieszony. Jako zespół daliśmy z siebie wszystko. Zaczęliśmy dobrze, ale personalnie zdecydowanie lepiej wyglądałem pod koniec zawodów. Nigdy nie miałem tyle problemów, aby znaleźć odpowiednie ustawienia na domowy tor – przyznał Sam Masters po zakończonym spotkaniu.

Rozwiązanie problemu powinno być łatwe, o ile zna się jego przyczynę. Sam Masters szuka wyjścia od pewnego czasu, co często mu się nie udaje. Prędkości na dystansie brakuje, co wiele mówi o obecnym stanie zawodnika Ultrapur Omega Gniezno. Australijczyk liczy na wsparcie kibiców w trudnym momencie.

Gdybym wiedział co mi dolega, dawno bym to rozwiązał. Zmienimy coś na następne spotkanie. Lokomotiv był naprawdę mocny. Tym razem oni pojechali dobrze na naszym torze, a my się lepiej spisaliśmy właśnie u nich. Nie składamy broni i wierzę, iż fani będą nas wspierać w tym trudnym okresie.

Przede wszystkim kilka osób zdaje sobie sprawę, jak wiele upadków w Wielkiej Brytanii zanotował Sam Masters. Podczas jednego z nich uszkodził on sobie nogę, ale jak przyznaje, ona nie daje o sobie znać. Pojawia się jednak inna kontuzja, która uporczywie nęka zawodnika czerwono-czarnych. Masters nie chce jednak tego używać jako wymówek.

Mierzę się z kilkoma rzeczami w tym sezonie. Nie chcę choćby na to narzekać, ponieważ ludzie będą uważać, iż szukam wymówek. Przez cały sezon walczę z drobnymi kontuzjami, przez które nie mogę w pełni sił jechać na motocyklu. Noga po wypadku w Plymouth mi już tak nie doskwiera, ale zdecydowanie czuję ból w plecach podczas jazdy. Ludzie mogą powiedzieć, iż to tylko wymówki, ale mam 35 lat i więcej mogę nie przyjąć – wyjaśnił żużlowiec wicelidera Krajowej Ligi Żużlowej.

Idź do oryginalnego materiału