
Michał Pasternak wypowiedział się na temat osób stojących po stronie Kamila Mindy w ich konflikcie!
Motywem przewodnim sporu Mindy i Pasternaka jest kwestia relacji z Bartoszem Szachtą. Mianowicie „King Kong” ma żal do swojego byłego klubowego kolegi, iż ten zadaje się z Torunianinem pomimo tego, iż on ma z nim konflikt. Taki sam zarzut Kamil zresztą wykierował w stronę Piotra Lizakowskiego.
Początkowo panowie jeszcze jakkolwiek dyskutowali na ten temat, jednakże z czasem merytoryczne rozmowy przeistoczyły się w ostre kłótnie. Stan obecny jest taki, iż panowie zaczynają się darzyć nienawiścią, a Minda nie jest już choćby zawodnikiem Akademii Sportów Walki Wilanów.
ZOBACZ TAKŻE: Amadeusz Ferrari po nokaucie na Misfits Boxing 22! Odpuścił, bo musiał do toalety?
Rozłam w klubie trenera Mirosława Oknińskiego śledzi cała masa fanów freak fightów. Początkowo zdecydowana większość stała po stronie „Wampira”, godząc się z tym, iż relacje klubowego nie powinny mieć żadnego wpływu na prywatne. Z czasem jednak coraz więcej osób zmieniało obóz i na dzień dzisiejszy rozkład sił jest mniej więcej połowiczny.
Głos na ten temat zabrał ostatnio Michał, który za każdym razem podkreśla, iż nie rozumie, jak ktoś może stawać za Kamilem w tym sporze:
Patrząc na ostatni wysyp ludzi, którzy dużo mówią o moralności i lojalności względem kolegów z maty, chciałbym zauważyć, iż internet to doskonałe miejsce do obserwacji i analizy ludzkich zachowań. Kiedy Minda był jeszcze w Akademii, większość komentarzy była pełna hejtu – iż nic sobą nie reprezentuje. Wystarczyło jednak odejście od trenera Oknińskiego i nagle ton dyskusji zmienił się diametralnie – z krytyki na pochwały. To pokazuje, jak bardzo ludzie są podatni na chwilowe emocje i jak łatwo zmieniają zdanie w zależności od okoliczności.

Bardzo prawdopodobne, iż jeszcze w tym roku, przy okazji gali FAME 28 dojdzie do konfrontacji Mindy z Pasternakiem. najważniejszy w tym wszystkim jest jednak wspomniany wcześniej „Łowca Skór”, który reprezentuje Michała w rozmowach z federacją.