Michał Materla odpowiada na krytykę. Chodzi o obowiązki medialne

4 godzin temu


Michał Materla w ostatniej rozmowie odpowiedział na ważne pytanie. Tematem były obowiązki medialne. Wiemy, iż wojownikowi ze Szczecina nieraz zarzuca się, iż trudno go namówić na dopełnienie takich oto obowiązków przed walką.

”Cipao” swój najbliższy pojedynek stoczy jedenastego kwietnia. Będzie to pierwsza gala prężnie rozwijającej się organizacji Oktagon na terytorium naszego kraju. Podopieczny Piotra Bagińskiego w formule bokserskiej w małych rękawicach zmierzy się z Niemcem – Christian Jungwirh.

Będzie to już druga walka Michała w takiej formule. Przypomnijmy, iż ze względu na stronie reprezentant BT Gym nie jest już w stanie kontynuować walk w formule MMA.

Michał większość swojej kariery toczył w organizacji KSW. Była propozycja walki, ale sugerowano, aby był to pożegnalny pojedynek. Materla nie zgadzał się na takie rozwiązanie, bowiem chce toczyć jeszcze następne walki. Tym samym legenda KSW znalazła nowego pracodawcę.

ZOBACZ TAKŻE: Problemy byłej gwiazdy UFC. Nick Diaz walczy z uzależnieniem

Materla zabrał głos

Na kanale mmarocks.pl pojawiła się dłuższa rozmowa z Michałem Materlą, który w sobotę pojawił się na gali Oktagon MMA w Niemczech, gdzie ogłoszono jego walkę i doszło do pierwszego face to face przed walką.

Materla został zapytany o obowiązki medialne. Warto zaznaczyć, iż o problemach z Michałem w tym wymiarze mówił Wojsław Rysiewski (Dyrektor Sportowy KSW) czy chociażby jeden z pracowników FAME MMA – Hubert Mściwujewski.

Zresztą sam potwierdził to menadżer i brat Michała – Norbert Sawicki, który zdaje sobie sprawę z problemu.

– Często zarzucano Ci, iż w okresie przedwalkowym trudno było cię namówić na obowiązki medialne, a mimo to stałeś się ”bijącym sercem KSW”. Czy uważasz, iż w dzisiejszych czasach, zdominowanych przez TikTok i YouTube, młody zawodnik może zdobyć taką popularność jak Ty, stawiając wyłącznie na emocjonujące walki, bez szukania kontrowersji i autopromocji?

Jeżeli mam być z tobą szczery to wydaje mi się, iż tak, bo zawsze to sport powinien się bronić. o ile mamy zawodnika, który wzbudza emocje wśród fanów i cały czas coraz więcej ludzi chce go oglądać – to uważam, iż dobry zawodnik, dobry materiał dobrze się obroni tylko tym sportem i nie musi pajacować. Nie musi być nadęty na potrzeby popularności.

Cała rozmowa poniżej:

Będzie to druga walka Michała w formule bokserskiej w małych rękawicach. Pierwszy miał miejsce w freakowej organizacji FAME MMA, gdzie brutalnie znokautował twardego Dawida ”Crazy” Załęckiego.

Idź do oryginalnego materiału