
Wczoraj smutne wiadomości obiegły media w naszym kraju. W wieku 86 lat odszedł z tego świata Marian Kasprzyk. Był to bardzo utytułowany pięściarz, który zdobywał wielkie osiągnięcia reprezentując nasz kraj. Wzruszające słowa po śmierci Kasprzyka – wypowiedział trener Zbigniew Raubo.
Marian Kasprzyk jest wybitnym polskim pięściarzem. Był mistrzem olimpijskim z Tokio z 1964 roku. W swojej długiej karierze reprezentował Spartę Ziębice, Nysę Kłodzko, BBTS Bielsko-Biała, Górnika Wesoła i Górnika Pszów. Marian reprezentował nasz kraj także w 1968 roku podczas igrzysk olimpijskich w Meksyku.
W trakcie swojej barwnej kariery stoczył 270 walk. Aż 232 zakończyły się jego zwycięstwem.
Historia Mariana Kasprzyka stanowi gotowy scenariusz na film o człowieku oraz sportowcu, który jest dobrym przykładem dla młodego pokolenia i nie tylko. Kasprzyk po zakończeniu kariery zawodowej dalej był w pięściarstwie. Przez lata jako trener i wychowawca młodzieży – przekazywał swoją ogromną wiedzę.
ZOBACZ TAKŻE: Materla żałuje, iż nie poszedł do UFC? Jest odpowiedź legendy
Wzruszające słowa trenera Raubo
Trener Zbigniew Raubo w poruszającej rozmowie z Super Expressem wspominał o wielkim sportowcu – Marianie Kasprzyku, z którym współpracował w 1977 roku.
Ja z trenerem Kasprzykiem współpracowałem w 1977 roku w Górniku Pszów jako zawodnik. Przez wiele lat nasze drogi się przecinały i zawsze z wielkim szacunkiem mówiłem do niego ”Panie trenerze”. Nigdy „Marian”, tylko z szacunkiem ”Panie trenerze”.
Raubo wspomniał o tym, iż Marian Kasprzyk był osobą głęboko wierzącą od lat i był autentycznym przykładem wiary.
Ostatnie może 30 lat to jego głęboka wiara. To nie było tak, iż umierał i poszedł do kościoła. To nie było na chwilę, iż jak trwoga, to do Boga. On od lat był człowiekiem głęboko wierzącym.
Raubo wspomniał także o tym, iż mistrz obdarowywał bliskie mu osoby własnoręcznie zrobionymi różańcami. Jeden z nich trafił w ręce aktualnego Prezydenta Polski – Karola Nawrockiego.
Robił różańce, mam taki od niego. Prezydent Karol Nawrocki też ma taki różaniec.
Marian Kasprzyk stawał w swoim życiu przed ciężkimi próbami, ale choćby w ich obliczu nie tracił wiary i ufności w naszego Pana Jezusa Chrystusa – Króla Nieba i Ziemi.
Ostatnie lata, po śmierci żony, to był obraz człowieka mocno wierzącego. Mimo iż żona umarła, on nie obraził się na Boga.
Trener Raubo nie krył dużego wzruszenia.
Chciałoby się tyle powiedzieć, tyle myśli się zbiera… Smutno, po prostu smutno – odparł na koniec łamiącym głosem.
Marian Kasprzyk był wielkim mistrzem w ringu, ale także świetnym przykładem i bardzo dobrym człowiekiem poza linami. Kasprzyk daje piękne świadectwo wiary swoim życiem i postawą.

2 godzin temu














![Recenzja: Citadelum [Switch 2]](https://konsoloweinfo.s3.eu-central-1.amazonaws.com/wp-content/uploads/2026/02/04131337/citadelum-switch-2-recenzja.jpg)