Śląsk Wrocław przeciętnie rozpoczął sezon w I lidze, gdyż w dwóch meczach zdobył zaledwie jeden punkt. Potem przyszła jednak seria czterech spotkań bez porażki, w tym trzech zwycięstw. Mimo to piłkarze Ante Simundzy nie byli faworytami starcia z Wisłą Kraków. I słusznie. Ten mecz zakończył się katastrofą Śląska, który został rozbity aż 0:5. "Trudno było oprzeć się wrażeniu, iż był to najniższy wymiar kary. Wrocławianie grali wolniej od rywali, a ci z determinacją dążyli do zdobycia kolejnych bramek" - pisał Filip Macuda ze Sport.pl.
REKLAMA
Zobacz wideo Władymir Semirunnij z polskim obywatelstwem. Łyżwiarz będzie mógł reprezentować Polskę na igrzyskach w Mediolanie
Śląsk Wrocław zostanie sprywatyzowany. Oto nowy właściciel
Ostatnia przegrana nie wpłynęła zbytnio na ambicje klubu. Niezmiennie cel jest jeden: powrót do ekstraklasy. Mało tego, wszystko wskazuje na to, iż od dzisiaj rządził nim będzie przedsiębiorca Mariusz Iwański, który został jednogłośnie zarekomendowany Prezydentowi Wrocławia przez przedstawicieli Urzędu Miejskiego Wrocławia, Radnych Rady Miejskiej Wrocławia oraz kibiców Śląska. Tym samym wygrał on rywalizację z Cezarym Kucharskim czy niemiecką spółką Westminster, z którą od dawna toczyły się rozmowy.
Sam zainteresowany krótko skomentował to, skąd wziął się pomysł o kupnie klubu. - To nie była decyzja podjęta z dnia na dzień. Od lat miałem w głowie myśl, iż chciałbym zainwestować w sport, ale musiał pojawić się klub, z którym naprawdę poczuję więź. W przypadku Śląska zadziałało kilka elementów naraz - ogromna historia klubu, wspaniała baza w postaci stadionu, no i przede wszystkim kibice, którzy pokazali, iż potrafią być z drużyną niezależnie od okoliczności - wyznał w rozmowie z Goal.pl.
Portal WP SportoweFakty przekazał, iż "kolejnym etapem procesu prywatyzacji Śląska będzie spisanie umowy inwestycyjnej, zgodnie z ustaleniami poczynionymi w trakcie negocjacji i złożoną ofertą". Cała sprawa ma zostać sfinalizowana z końcem września. - Liczę na to, iż decyzje zapadną lada moment, ale jestem bardzo zadowolony z przebiegu rozmów - są konstruktywne i otwierają drogę do naprawdę dużego projektu - przekazał Iwański.
- To przedsięwzięcie na lata, dlatego nie ma tu miejsca na pośpiech. w tej chwili przebywam w USA, gdzie prowadzę poważne rozmowy biznesowe. Wracam po 15 września. Chciałbym spotkać się najpierw z kibicami, bo to oni są dla mnie najważniejsi i to im osobiście przedstawić wizję Śląska. Obiecuję, iż zrobię to w sposób przejrzysty i wyczerpujący, tak aby każdy kibic wiedział, jak krok po kroku będziemy budować wielki Śląsk. Mam nadzieję, iż już niedługo wszyscy usłyszą symboliczne here we go - uzupełnił.
Kim jest Mariusz Iwański? "Śląsk jest dla mnie projektem szczególnym"
Kim adekwatnie jest Mariusz Iwański? - Jestem przedsiębiorcą i inwestorem od lat związanym z technologią, IT i przemysłem. Mieszkam w Monako, ale sercem jestem w Polsce. Rozwijałem różne projekty - od nowoczesnych technologii po przemysł - a dziś koncentruję się przede wszystkim na innowacjach, w tym na dronach, które znajdują zastosowanie także w sektorze bezpieczeństwa - wyjaśnił.
Na tym jednak nie skończył, gdyż zaznaczył, co się dla niego liczy w życiu prywatnym. - Jestem osobą, która stawia na szczerość, konsekwencję i długą wizję. Śląsk jest dla mnie projektem szczególnym - bo łączy sport, biznes i wspólnotę. I właśnie to chcę tutaj budować - klub, z którego będziemy dumni wszyscy - podsumował.
Śląsk rozegra kolejny mecz w piątek 29 sierpnia, kiedy zmierzy się z GKS-em Tychy.
Przed Wami najnowszy Magazyn.Sport.pl! Polscy koszykarze zagrają w Katowicach o mistrzostwo Europy. Korespondenci Sport.pl czuwają, a już teraz mamy oryginalny starter pack kibica basketu. Ekskluzywne wywiady, odważne felietony i opinie przeczytasz >> TU