Mateusz Rębecki wraca do klatki UFC. Polak znowu zawalczy z klubowym kolegą

1 dzień temu


Jeden z najbardziej efektownie walczących Polaków w historii UFC powraca. Mateusz Rębecki wraca do klatki amerykańskiego giganta, a czeka go nie lada wyzwanie w postaci kolejnego klubowego kolegi.

Mateusz Rębecki to zawodnik, który praktycznie od samego wejścia do organizacji UFC robi furorę. W sierpniu 2022 roku wywalczył kontrakt dzięki DWCS, pokonując przez poddanie Rodrigo Lidio. Dana White był pod tak ogromnym wrażeniem występu „Chińczyka”, iż nadał mu inny pseudonim. Sternik amerykańskiego giganta nazwał Polaka „Rebeastie”.

Były mistrz FEN był zatem bestią już od samego wejścia do UFC, co niesamowicie podekscytowało samego prezydenta organizacji. Następnie pokonał Nicka Fiore na pełnym dystansie w swoim debiucie. Tym razem fajerwerek nie było, ale pewna wiktoria na pełnym dystansie. W czerwcu 2023 roku rozmontował Loika Radzhabova, nokautując go w drugiej rundzie.

Polak trafił do rozpiski UFC 295, poddając Roosevelta Robertsa w pierwszej rundzie. Wyśrubował rekord w UFC do 3-0. Do kolejnego boju stanął w maju 2024 roku, odnosząc pierwszą porażkę w organizacji. Była to krwawa jatka, a Mateusz wyszedł z ciężkimi obrażeniami z walki z Diego Ferreirą. Wrócił pół roku później, mierząc się na dużej gali. Mowa o UFC 308, gdzie jego oponentem był faworyzowany Myktybek Orolbai. Po kapitalnej wojnie na wyniszcenie Polak pokonał niejednogłośnie zawodnika z Kirgizstanu.

Ostatnie dwie potyczki „Chińczyka” w oktagonie UFC to nieudane wojaże, jeżeli chodzi o wyniki. Zawodnik z naszego kraju długo czekał na walkę, otrzymując bój z klubowym kolegą – Chrisem Duncanem. Szkot postawił twarde warunki, a nasz reprezentant nie odpuszczał. Mimo to przegrał na kartach punktowych, ale walka ta była jedną z najlepszych w 2025 roku. Rębecki gwałtownie wrócił do okrągłej klatki, mierząc się z byłym rywalem innego Polaka – Mateusza Gamrot – L’udovitem Kleinem. Większościową decyzją walkę wygrał Słowak, ale starcie to także przyniosło ogrom emocji fanom na całym świecie.

ZOBACZ TAKŻE: Włodarz PRIME MMA wyjaśnia tajemniczą rezygnację z Kruszynki. To już pewne

Mateusz Rębecki znów w UFC zmierzy się z klubowym kolegą

O walce zawodnika wagi lekkiej było cicho. Nie znaliśmy daty planowanego powrotu. Po poprzednich wojnach Mateusz trochę się zaszył, lecząc rany po kilku poprzednich niesamowitych bojach, w których stracił na pewno sporo zdrowia. Aż nagle doszło do niespodziewanego ogłoszenia.

W nadchodzący weekend odbywa się gala UFC Vegas 115. Jednym z jej bohaterów jest reprezentant Polski – Robert Ruchała. Podczas programu zapowiadającego wydarzenie gościem był Grant Dawson. Amerykanin w trakcie show zapowiedział, iż zmierzy się z Mateuszem Rębeckim podczas gali UFC 328, która odbędzie się już 9 maja w Newark.

FIGHT NEWS

Grant Dawson (23-3-1) just announced on the UFC Vegas 115 preview show that he'll be fighting Mateusz Rębecki (20-4) at #UFC328 on May 9th.#UFC #MMA pic.twitter.com/8OxiFCRHGy

— The Matchmaker (@MMA__Matchmaker) April 3, 2026

Informacja ta jest o tyle szokująca, iż Grant Dawson to zawodnik American Top Team, a zatem tego samego klubu, co Mateusz Rębecki. Jest to dla Polaka kolejny pojedynek z kolegą z tego samego klubu, po walce z Chrisem Duncanem z zeszłego roku. Zresztą, podczas wspomnianej gali UFC Vegas 115 także dojdzie do takowej sytuacji. Szkot zmierzy się przecież z Renato Moicano, więc również reprezentantem ATT, ale trenującej bardziej z częścią brazylijską klubu na Florydzie.

Co do samej gali UFC 328, zapowiada się ona na nieprawdopodobną noc dla fanów MMA. Podczas wydarzenia zobaczymy wielu zawodników z rankingu, a jedną z potyczek w karcie głównej będzie rewanż pomiędzy Janem Błachowiczem, a Bogdanem Guskovem. Wisienką na torcie widowiska będzie batalia na szczycie kategorii średniej, gdzie Khamzat Chimaev podejmie Seana Stricklanda. Dla Czeczena będzie to pierwsza próba obrony pasa mistrzowskiego.

Rębecki wygraną z Dawsonem może wrócić na zwycięskie tory i przypomnieć o sobie czołowej piętnastce dywizji lekkiej. Amerykanin był zawodnikiem z TOP15, ale wypadł z notowanie po tym, gdy w grudniu na UFC 323 poległ przed czasem z Manuelem Torresem. Meksykanin zastąpił zawodnika ATT w rankingu.

Idź do oryginalnego materiału