Mateusz Gamrot rozchwytywany. Gwiazda UFC zachwycona występem Polaka

3 godzin temu


Wielka gwiazda organizacji UFC, a zarazem jej były mistrz jest oczarowany występem naszego rodaka na UFC 327. Mateusz Gamrot z ogromnym uznaniem.

Zwycięstwo Mateusza Gamrota na gali UFC 327 odbiło się szerokim echem w świecie MMA. Co ciekawe, gratulacje napłynęły nie tylko ze strony kibiców, ale również od czołowych zawodników organizacji. Wśród nich znalazł się były mistrz dywizji koguciej UFC, Merab Dvalishvili, który postanowił publicznie docenić występ Polaka.

Otóż Gruzin, który znany jest ze swojego niezwykle intensywnego stylu walki opartego na zapasach, odniósł się do dominacji Gamrota dzięki swoich social mediów. Były czempion podkreślił, iż narzucenie tempa oraz pełna kontrola nad rywalem były naprawdę imponujące. Słowa uznania od kogoś, kto uchodzi za jednego z najlepszych zapaśników w UFC, mają ogromną wagę. To nie tylko zwyczajna pochwała, ale realne docenienie warsztatu i skuteczności, które Gamrot zaprezentował w oktagonie.

Świetna walka w wykonaniu Mateusza Gamrota i wspaniałe skończenie! Gratulacje. PS – sędzia prawie wszystko zepsuł.

– napisał Merab Dvalishvili w serwisie „X”.

Great fight by @gamer_mma and great finish congratulations P.S- the Ref almost screwed up everything. #ufcmiami

— Merab “The Machine” Dvalishvili (@MerabDvalishvil) April 11, 2026

Oczywiście dodatkowe, a zarazem duże znaczenie ma fakt, iż Merab jest niezwykle medialną postacią, która cieszy się wielkim szacunkiem fanów. W związku z tym jego słowa nie tylko roznoszą się szerokim echem, ale również spotykają się z pozytywnymi reakcjami fanów zarówno odnośnie tej wypowiedzi, jak i walki „Gamera”.

ZOBACZ TAKŻE: Tyson Fury totalnie zdominował rywala. Potem rzucił wyczekiwane wyzwanie! [WIDEO]

Gamrot kontra Ribovics

Pojedynek naszego rodaka z Estebanem Ribovicsem przebiegał dokładnie tak, jak wyobrażali go sobie kibice liczący na dominację Polaka. Otóż już od pierwszych sekund było widać, iż Gamrot opiera swoją strategię na zapasach i kontroli w parterze. Umiejętnie skracał dystans, kapitalnie neutralizując atuty stójkowe rywala, przenosząc następnie walkę na matę, unikając większego ryzyka.

Ribovics próbował się bronić, jednak skuteczne sprowadzenia skutecznie odbierały mu pewność siebie i energię. W miarę upływu czasu przewaga Polaka tylko rosła: kontrola pozycji, presja i cierpliwe rozbijanie przeciwnika sprawiły, iż Argentyńczyk był coraz bardziej bezradny.

Kulminacja nastąpiła w drugiej rundzie, kiedy Gamrot wykorzystał dogodną pozycję i zapiął duszenie trójkątem rękoma, zmuszając rywala do poddania się. Było to zwycięstwo nie tylko efektowne, ale przede wszystkim niezwykle przekonujące, pokazujące wachlarz umiejętności byłego mistrza KSW, który tym razem miał za sobą pełen obóz przygotowawczy.

ZOBACZ TAKŻE: Wspaniała noc Polaków w Słowenii. Trzy efektowne zwycięstwa na gali FNC 29

Było to niezwykle cenne zwycięstwo nie tylko ze względu na to, iż ewentualna porażka przyniosłaby druzgocące skutki, ale także z powodu przełamania pewnego impasu. Mowa oczywiście o skończeniu walki przed czasem, czego w wykonaniu bohatera tego artykułu nie widzieliśmy już od dłuższego czasu.

Kolejny rywal

Wygrana na tak dużej gali i to w takich okolicznościach niewątpliwie ma ogromne znaczenie w kontekście dalszej kariery Gamrota. Polak nie tylko utrzyma swoją wysoką pozycję w rankingu wagi lekkiej, ale niewykluczone, iż przesunie się jeszcze wyżej, wyprzedzając takich zawodników jak Dan Hooker czy może choćby Paddy Pimblett.

Warto odnotować, iż sam Mateusz jasno dał do zrozumienia, iż celuje teraz w duże nazwiska, na myśli mając rzecz jasna zawodników znajdujących się przed nim w rankingu. Oprócz tego wyróżnił Diego Lopesa, który według ostatnich doniesień rzekomo może przenieść się do kategorii lekkiej. Taki pojedynek byłby naprawdę interesujący i z pewnością byłby bardzo dobry dla naszego rodaka pod względem nie tylko sportowym, ale również medialnym.

ZOBACZ TAKŻE: Szalony pojedynek Polaka w Bangkoku. Kibice byli pod wrażeniem

Oczywiście na horyzoncie pozostają również inne opcje. Mowa chociażby o potencjalnym rewanżu ze wspomnianym już Danem Hookerem, czy starciem z Benoitem Saint Denisem, z którym Gamrot również ma nie po drodze. Z pewnością wiele osób liczyłoby na konfrontację z Pimblettem, aczkolwiek scenariusz ten nie zdaje się być szczególnie prawdopodobnym.

W obecnej chwili ciężko wskazać, kto faktycznie zostanie kolejnym rywalem reprezentanta American Top Team. Niewykluczone, iż będzie to ktoś inny od wyżej wymienionych, natomiast pewnym jest, iż jeżeli Mateuszowi przyjdzie ponownie zmierzyć się z zawodnikiem spoza TOP 15, to będziemy mieć do czynienia ze skandalem.

Idź do oryginalnego materiału