
Marta „Linkimaster” Linkiewicz została wicemistrzynią Polski. Fantastyczny sukces popularnej freak fighterki.
Jeszcze niedawno jej start w Mistrzostwach Polski wielu traktowało bardziej jako ciekawostkę niż realną sportową próbę. Gdy Marta Linkiewicz po raz pierwszy pojawiła się na turnieju kick-boxerskim organizowanym przez Polski Związek Kick-boxingu, gwałtownie odpadła – już po pierwszej walce.
Freak fighterka przegrała wtedy z bardzo mocną i utytułowaną zawodniczką, która miała już na swoim koncie mistrzowski tytuł. Mimo porażki sam występ był szeroko komentowany, ponieważ dla wielu był sygnałem, iż Linkiewicz zaczyna podchodzić do sportów walki znacznie poważniej niż się zdawało. Oprócz tego podkreślić należy, iż dała ona wówczas naprawdę dobry pojedynek, stanowiąc nie lada wyzwanie dla bardziej doświadczonej przeciwniczki.
Dziś jednak Marta odniosła znacznie większy sukces. Otóż podczas tegorocznych Mistrzostw Polski w formule Low Kick w Kielcach Marta Linkiewicz sięgnęła po srebrny medal w swojej kategorii wagowej. Stoczyła kilka pojedynków i przegrała tylko raz – dopiero w finale, którego stawką było złoto. Wcześniej pewnie przebrnęła przez kolejne etapy turnieju, pokazując naprawdę solidny poziom stójki i dobre przygotowanie kondycyjne.
Vice miss Polski 2026 w formule low kick.
– pochwaliła się Marta Linkiewicz w serwisie Instagram.
ZOBACZ TAKŻE: Dramat podczas gali MMA w Niemczech. Polak dostał ataku w trakcie walki
To kolejny dowód na to, iż Linkiewicz nie jest dziś zawodniczką, która pojawia się na sali tylko przed medialną walką. Już tak adekwatnie od lat trenuje ona regularnie w Uniq Fight Club i praktycznie cały czas pozostaje w tzw. sztosie treningowym. Widać to zresztą podczas jej występów – zarówno tych freakowych, jak i stricte amatorskich. Coraz częściej zwraca się uwagę nie na jej medialny charakter, ale właśnie na postęp sportowy.
A jeszcze kilka lat temu taki scenariusz wydawał się zupełnie nieprawdopodobny. Marta Linkiewicz była przecież jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci polskiego internetu. Kojarzono ją przede wszystkim z aferami, głośnymi wypowiedziami i bardzo imprezowym stylem życia. Dla wielu była wręcz symbolem najbardziej chaotycznej i patologicznej strony influencerów. Kiedy zaczynała przygodę z freak fightami, sporo osób traktowało ją wyłącznie jako medialny projekt, który ma generować wyświetlenia i emocje, patrząc na nią przez oczy.
Z czasem jednak zaczęło się to zmieniać. Linkiewicz coraz mocniej weszła w treningi, zaczęła regularnie pracować nad formą i wyraźnie ograniczyła medialny chaos wokół swojej osoby. Zamiast kolejnych afer pojawiły się relacje z treningów, sparingów czy przygotowań. Sama zawodniczka wielokrotnie podkreślała, iż sport bardzo zmienił jej życie i pomógł jej uporządkować wiele rzeczy.
Dziś trudno nie odnieść wrażenia, iż przeszła największą przemianę w całym środowisku freak fightów. Z internetowej skandalistki stała się osobą, którą coraz częściej można nazwać po prostu sportsmenką. Oczywiście przez cały czas budzi ogromne emocje i wciąż ma gigantyczny zasięg medialny, ale jednocześnie regularnie wychodzi do walk, trenuje z zawodniczkami sportowymi i startuje w oficjalnych turniejach kick-boxerskich, a dziś zdobyty srebrny medal mistrzostw Polski tylko to potwierdza.
Wygrana z byłą zawodniczką UFC
Ostatni raz kibice freak fightów mogli oglądać Martę Linkiewicz w akcji podczas gali FAME 30: Icons w Gliwicach. Tam zmierzyła się z byłą zawodniczką UFC, Izabelą Badurek, prezentując się naprawdę kapitalnie. „Linkimaster” od początku narzuciła mocne tempo, była aktywniejsza i skuteczniejsza w stójce, a ostatecznie pewnie wygrała cały pojedynek.
ZOBACZ TAKŻE: Były mistrz KSW wraca do klatki. Kolejna walka we freak fightach
W ostatnich miesiącach sporo mówiło się także o potencjalnym starciu Marty Linkiewicz z Tomaszem Olejnikiem. Taki pomysł wywołał ogromne zainteresowanie wśród fanów freak fightów, bowiem zestawienie byłoby bardzo medialne i niezwykle niestandardowe.
Ostatecznie jednak sama Linkiewicz przekazała, iż raczej nigdy nie była zainteresowana tym pojedynkiem i temat gwałtownie ucichł. Patrząc na jej obecny kierunek rozwoju, można odnieść wrażenie, iż bardziej skupia się dziś na sportowym progresie niż na najbardziej szalonych i kontrowersyjnych projektach freakowych. jeżeli niebawem znów mamy ją ujrzeć w klatce FAME MMA, to najpewniej w kolejnej rywalizacji z zawodniczką naprawdę dużego kalibru w kontekście polskiego rynku.

1 godzina temu
















