Mariusz Grabowski odniósł się do kontrowersyjnych zapisów regulaminowych FAME MMA dotyczących kar za publiczną krytykę sędziów. Menedżer Mateusza „Don Diego” Kubiszyna nie kryje, iż nie popiera takiego podejścia.
Nowe regulacje w FAME MMA obowiązują już od pewnego czasu i są bezpośrednim następstwem głośnych wypowiedzi Mateusza Kubiszyna pod adresem Piotra Jarosza. „Don Diego” w ostrych słowach skomentował decyzje arbitra głównego freakowej organizacji po finałowej walce o milion w sztabkach złota.
W decydującym starciu bez limitu czasowego Kubiszyn zmierzył się z Denisem Labrygą. Pojedynek zakończył się po przypadkowym kopnięciu w krocze, po którym mistrz GROMDY nie był w stanie kontynuować walki. Zamiast spodziewanego No Contest zwycięzcą ogłoszono jednak zawodnika z Głogowa, co wywołało ogromne emocje i falę krytyki.
Szef GROMDY o karach w FAME: „Nie ma dla tego zrozumienia”
Piotr Jarosz przypomniał niedawno w mediach społecznościowych o obowiązujących zapisach regulaminu, zgodnie z którymi: „ubliżanie sędziom w mediach społecznościowych, wywiadach oraz podczas wydarzeń związanych z galami FAME skutkuje nałożeniem kary umownej wysokości 20% wynagrodzenia zawodnika (nie mniej niż 50 tys. zł) za walkę oraz odsunięciem zawodnika od uczestnictwa w wydarzeniach organizowanych przez FAME”.
O opinię w tej sprawie Michał Tuszyński z redakcji Fansportu TV zapytał Mariusza Grabowskiego. Promotor „Don Diego” jasno dał do zrozumienia, iż nie popiera takich restrykcji:
– Myślę, iż tutaj zrozumienia nie ma. Ja bym nie cenzurował [zawodników]. To jest robienie sobie krzywdy, bo zamykanie ust zawodnikom, albo komuś, co nie może się wypowiedzieć o zawodnikach to nie tędy droga. Federacje wszystkie korzystają z tych sędziów i zawsze FAME, czy GROMDA, czy jak robimy boks, to mówimy, iż wynajmujemy tych sędziów.
– A tutaj wiesz, sędzia, który obawia się krytyki… No wiesz, jak przychodzisz do tej roboty, bierzesz pieniądze, to musisz też mierzyć się z krytyką, a nie zamykać ust. A tak to wygląda. Bardzo nieładnie…
Grabowski ujawnił również, iż zadbał o odpowiednie zapisy w kontekście przyszłych występów swojego zawodnika. W celu uniknięcia kolejnych kontrowersji Piotr Jarosz nie będzie sędziował walk Mateusza Kubiszyna:
– W tym przypadku ja zgłaszałem też, iż na pewno sędzia Jarosz nie będzie sędziował walk Kubiszyna. To jest jasne i oczywiste. Nie oszukujmy się, ja nie widzę tego i Mateusz też nie widzi.

3 godzin temu













