Izabela i Adam Małyszowie znają się od dzieciństwa, bo ich domy rodzinne dzieliło zaledwie 500 metrów. Chodzili też do tej samej podstawówki. Choć w czasie liceum ich drogi się rozeszły, przecięły się ponownie na imprezie. - Spotkaliśmy się na dyskotece. I tak rozpoczął się nasz związek. Zadziałała magia dyskoteki. Banalna historia, prawda? - wspominała po latach Iza Małysz w wywiadzie dla przegladsportowy.onet.pl. - Zakochałam się, bo miał fajne poczucie humoru i piękne, pełne usta. I choćby ten jego nos mi się podoba. Mimo iż byliśmy bardzo młodzi, wiedzieliśmy, iż chcemy być ze sobą - mówiła z kolei w 2021 r. przy okazji jej występu w "Tańcu z gwiazdami".
REKLAMA
Zobacz wideo "Prawdziwych przyjaciół poznaje się w sukcesie". Anastazja Kuś w "Z bliska"
Gdy brali ślub, byli jeszcze nastolatkami. Adam i Izabela Małysz są małżeństwem od prawie 29 lat
Z decyzją o ślubie nie zwlekali. Pobrali się 16 czerwca 1997 roku. Kilka miesięcy później na świecie pojawiła się ich wyczekiwana córka, Karolina. Izabela miała wtedy niecałe 19 lat, Adam - 20. Młody wiek pary rodził plotki. - Niejedni myśleli, iż to była wpadka i to było dla nas trochę bolesne - wspominał Małysz i podkreślał, iż od początku chcieli założyć rodzinę.
Plotkowano też o domniemanych romansach, zdradach i problemach w małżeństwie, a choćby o tym, iż Izabela wyszła za Adama dla pieniędzy. - Gdyby one miały być dla mnie jedyną motywacją, prawdopodobnie nigdy nie bylibyśmy małżeństwem. Na początku to ja byłam ta bardziej majętna, taka jest prawda, ale wychodziliśmy z założenia, iż mamy po dwie ręce i damy sobie radę w życiu - podkreślała.
W małżeństwie Małyszów nie brakowało trudnych momentów. "Drugi raz zrobiłabym to samo"
Kilka lat później skoczek zaczął odnosić ogromne sukcesy, a w Polsce wybuchła "małyszomania". - Kiedy się poznawaliśmy, nie patrzyłam na niego, jakim jest sportowcem i co może osiągnąć, tylko jakim jest człowiekiem. Sukcesy przyszły później, przyniosły popularność, odebrały prywatność - mówiła w 2011 roku w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" i Sport.pl. Podkreślała też, iż życie ze sportowcem było trudne, bo bywało, iż w domu nie był obecny przez 200 dni w roku.
Równie ciężkie chwile przyszły, gdy zrezygnował z kariery w skokach narciarskich, a para musiała przyzwyczaić się do nowej rzeczywistości. I choć w ich małżeństwie nie brakowało trudnych momentów, oboje nigdy nie żałowali decyzji o wczesnym ślubie. - Myślę, iż spędzę z nim resztę swoich dni, więc jeżeli miałabym wybierać drugi raz, zdecydowałabym tak samo. Niezależnie od tego, kim jest i jakie odnosił sukcesy, a dlatego, iż jest takim człowiekiem - mówiła Izabela "Faktowi" w 2011 roku.

1 dzień temu















