Sędzia Piotr Jarosz przypomniał zawodnikom o nowych zasadach, które będą obowiązywać podczas gali FAME 29. Zapowiedź możliwych kar nie spotkała się jednak z aprobatą komentatora organizacji, Macieja Turskiego.
Piotr Jarosz pełni funkcję sędziego głównego FAME MMA, a jego praca od dawna budzi sporo emocji. Kontrowersje najczęściej podnoszą kibice, którzy po fakcie wytykają arbitrowi błędy i niedociągnięcia – mimo iż jeszcze niedawno uchodził za jednego z najlepszych sędziów klatkowych w Polsce.
Najwięcej krytyki spadło na Jarosza po finale turnieju o milion w sztabkach złota, w którym Mateusz „Don Diego” Kubiszyn mierzył się z Denisem Labrygą. Pojedynek rozgrywany był bez limitu czasowego, a mimo to zakończył się decyzją. Wszystko przez kopnięcie w krocze, po którym czempion GROMDY nie był w stanie kontynuować walki.
Po wydarzeniu Kubiszyn nie krył rozgoryczenia i w ostrych słowach atakował arbitra – również telefonicznie, podczas jednej z transmisji na żywo. Jarosz z kolei doprowadził do istotnych zmian w regulaminie, o których niedawno przypomniał w swoich mediach społecznościowych:
– Wychowanie zawodników!!! – zatytułował swoje Instastory z pewną powagą arbiter. – Ubliżanie sędziom w mediach społecznościowych, wywiadach oraz podczas wydarzeń związanych z galami FAME skutkuje nałożeniem kary umownej wysokości 20% wynagrodzenia zawodnika (nie mniej niż 50 tys. zł) za walkę oraz odsunięciem zawodnika od uczestnictwa w wydarzeniach organizowanych przez FAME.
Maciej Turski krytycznie o regulaminie FAME
We wspomnianym wpisie sędzia główny FAME MMA oznaczył prowadzących Freak Show — Huberta Mściwujewskiego oraz Macieja Turskiego. Ten drugi wprost odniósł się do wprowadzonych zasad, nie kryjąc swojego sceptycyzmu:
– Najgłupsza zasada jaką znam. Ocenzurowane wypowiedzi zawodników, bo sędziowie boją się krytyki po ewentualnych błędach. Oczywiście, poziom trzeba trzymać w ocenie, ale takie stawianie sprawy i zakładanie potencjalnie kłódki na usta zawodników… dla mnie niepotrzebne.
– Wystarczy nie dać się zauważyć, nie robić błędów, kontrowersji i nie będzie podstaw – dodał popularny „Hiena” na Instagramie.
Warto dodać, iż wspomniany „Don Diego” znalazł się w gronie zawodników, którzy mogą wystąpić w turnieju planowanym na galę FAME 29. Mistrz GROMDY może liczyć na duże poparcie kibiców, którzy zdecydują o składzie finałowej ósemki.

1 dzień temu










