Maciej Kawulski o kryzysach i upadku podczas budowy KSW: Zbankrutowałem

3 godzin temu
Zdjęcie: Maciej Kawulski o FAME MMA: Stać mnie, żeby ich kupić, tylko...


Maciej Kawulski w szczerym wyznaniu opowiedział o osobistej drodze, jaką przeszedł w trakcie budowania i rozwijania organizacji KSW.

Polska federacja od lat pozostaje jednym z dwóch największych graczy na europejskim rynku MMA. Choć konkurencja w postaci OKTAGON MMA systematycznie się rozwija, to KSW wciąż dysponuje wyraźnym atutem – wieloletnim doświadczeniem okupionym zarówno spektakularnymi sukcesami, jak i bolesnymi upadkami, z których wyciągano najważniejsze wnioski.

Maciej Kawulski szczerze o kryzysach i upadku podczas budowy KSW

Swoją historię – przynajmniej jej fragment – jeden ze współwłaścicieli KSW przytoczył, goszcząc u Marcina Mellera na antenie Radia ESKA. Maciej Kawulski otwarcie przyznał, iż w trakcie tworzenia organizacji doświadczył całkowitego załamania finansowego, które okazało się dla niego bolesną, ale przełomową lekcją:

Ja zbankrutowałem. Mniej więcej w czasie, w którym tworzyłem KSW. Czułem się poniżony – przyznał otwarcie Kawulski. – Ale bardzo gwałtownie zrozumiałem, którzy ludzie są ze mną naprawdę. A gdy wstałem, zyskałem niesłychany wiatr w żagle. Pomyślałem: nic nie jest w stanie mnie zniszczyć.

Były momenty, w których byłem dumny, iż tworzę KSW, a następnego dnia wstydziłem się założyć koszulkę KSW i wyjść na ulicę – kontynuował. – Myślałem: 'zaraz ktoś we mnie rzuci jajkiem’. I kiedy z tego się wykaraskasz, odzyskujesz zaufanie ludzi, to czujesz się niezniszczalny. o ile upadłeś i wstałeś to nie boisz się już ryzyka. A bez ryzyka nie ma wielkich gal, nie ma KSW.

Przełomowym momentem dla organizacji okazał się również czas globalnego kryzysu sprzed kilku lat, gdy świat sportu – podobnie jak wiele innych branż – musiał z dnia na dzień zmienić sposób funkcjonowania. To właśnie wtedy KSW zdecydowało się na nowy model działania, oparty na galach organizowanych w mniejszych miastach.

Szybko zmieniliśmy front. Weszliśmy w małe gale transmitowane w PPV i na koniec dnia podwoiliśmy przychody jako firma. Dla nas pandemia stała się momentem, która, paradoksalnie, nas wzmocniła.

Kawulski potwierdził również w rozmowie z Mellerem, iż ponownie angażuje się w pracę przy galach KSW na pełnych obrotach. Przedsmak tego kibice mogli zobaczyć już przy okazji ostatniego wydarzenia — choć alegoria z kometą zmierzającą w stronę Ziemi okazała się dla części odbiorców zbyt nieoczywista.

Idź do oryginalnego materiału