„Polski klub” w Szwecji poprzedni sezon może uznać za rozczarowanie. Wszyscy liczyli, iż zawalczą oni o medale w Drużynowych Mistrzostwach Szwecji. Nadzieje były, bowiem rundę zasadniczą zakończyli na 4. pozycji w tabeli i awansowali do play-off. Niestety ich przygoda zakończyła się już na etapie ćwierćfinałów, gdzie w dwumeczu minimalnie ulegli ekipie Vastervik – 89:91. Plan na przyszły rok jest więc znany. „Lwy” chcą poprawić ten wynik i ponownie zawiesić na szyjach medale. Jak do tej pory transfery były obiecujące.
W zespole pozostał Dominik Kubera dla którego będzie to już kolejny sezon w barwach ekipy z Gislaved. Dodatkowo udało im się przekonać Duński diament w postaci Jacoba Jensena, który powoli ale znacząco zaznacza swoją pozycję w europejskich ligach żużlowych. Ostatnim jak do tej pory potwierdzonym transferem był drugi Polak – Bartosz Bańbor. Teraz do tego zestawienia dołącza pierwszy Szwed. Mowa o Eddie’m Bocku – 20 letnim żużlowcu, który już rok temu reprezentował barwy tej ekipy.
Wystąpił w 7 biegach zdobywając łącznie 7 punktów. Miał on też obowiązujący kontrakt na drugim poziomie w Szwecji – Allsvenskan. Tam bronił kolorów Griparny Nyköping. Poza tym rywalizował on na torach w Danii, gdzie startował w Division I. Kibice mogą go jednak bardziej kojarzyć z głośnej afery podczas półfinału Indywidualnych Mistrzostw Szwecji. Tam podczas biegu doszło do jego spięcia z Rasmusem Brobergiem, które eskalowało po jego przerwaniu. Broberg uderzył 20-latka w kask a ten odkręcił gaz i z pełnym impetem kopnął go w kolano za co został zawieszony.
Niemniej obaj doszli do porozumienia a Bock chce wyrzucić nienajlepszy okres swojej kariery za siebie i z czystą głową powrócić do rywalizacji. Menedżer zespołu Anders Fröjd wierzy w jego umiejętności, ale wskazuje też obszary nad którymi Szwed będzie musiał solidnie popracować. To od tego ma zależeć czy wywalczy miejsce w pierwszym składzie.
Eddie zdobywał doświadczenie w speedwayu w Avestie, która wykształciła wielu utalentowanych zawodników. Potrafi jeździć naprawdę szybko. Jego największym obszarem do poprawy są starty. Musi też popracować nad zdobyciem dobrego sprzętu.
Miniony sezon był dla niego trudny. Jest jednak zawodnikiem, który potrafi jeździć szybko, co pokazał w zeszłym roku. W ważnym wyścigu rezerwowych potrafi „przewrócić sytuację” i wygrać. W 2027 roku Eddie będzie rywalizował z kilkoma szwedzkimi juniorami o jedno z miejsc w składzie rezerwowym – przyznał szef „Lwów”.
Obecny skład Lejonen na sezon 2027:
Dominik Kubera (Polska)
Jacob Jensen (Dania)
Bartosz Bańbor (Polska)












