
Czy Łukasz Mejza wejdzie niebawem do klatki MMA? Poseł PiS na poważnie rozważa wielki debiut.
Oficjalnie temat wejścia Łukasza Mejzy nie tyle do samej klatki, co do świata freak fightów przestaje być jedynie medialną spekulacją, a zaczyna przybierać realne kształty. Z dostępnych informacji wynika, iż poseł nie tylko dopuszcza taką możliwość, ale podchodzi do niej całkiem poważnie.
Aktualnie realizowane są rozmowy dotyczące jego potencjalnego debiutu w klatce, a jednym z kluczowych elementów negocjacji pozostają oczywiście kwestie finansowe. Mejza, jako czynny polityk, ma wysoko wyceniać swój udział w takim wydarzeniu, co – jak sam zaznacza – nie powinno dziwić. Wynikać to ma bowiem z rozpoznawalności i potencjalnego zainteresowania medialnego.
Co ciekawe, w jego narracji pojawia się również wątek przeznaczenia wynagrodzenia na cele charytatywne, co miałoby nadać całemu przedsięwzięciu nieco inny wydźwięk od tego, do którego przywykliśmy.
Rozważam. Dopuszczam taką możliwość… Byłbym pierwszym czynnym posłem w Europie, który wziąłby udział w takim wydarzeniu, więc stawka za walkę musiałaby być adekwatna. Oczywiście całe wydarzenie potraktowałbym charytatywnie. jeżeli mógłbym pomóc ludziom lub schronisku dla zwierząt, wchodząc do oktagonu, to warto to rozważyć.
– oświadczył Łukasz Mejza dla portalu Rp.pl.
ZOBACZ TAKŻE: Twoim rywalem będzie były mistrz UFC. Jan Błachowicz bossem w grze twórców Wiedźmina
Sam zainteresowany nie ukrywa też, iż nie do końca podziela krytycznych opinii wielu polityków na temat tego typu wydarzeń. W jego ocenie freak fighty, mimo kontrowersyjnego charakteru, mogą mieć również pozytywne strony, w tym chociażby w kontekście popularyzacji sportów walki czy przyciągania młodszej do sportu.
Rywal Łukasza Mejzy
Naturalnym kandydatem na jego przeciwnika wydaje się być Jacek Murański, który od pewnego czasu daje jasno do zrozumienia, iż byłby bardzo zainteresowany takim zestawieniem. „Muran” chociażby w wywiadzie dla naszego portalu mówił o tym, iż starcie z Łukaszem Mejzą byłoby dla niego czymś niezwykle satysfakcjonującym.
Ich potencjalna konfrontacja ma oczywiście wszystkie elementy potrzebne do zbudowania dużego zainteresowania. Nie dość, iż obaj są medialni, to jeszcze mają ze sobą na pieńku w związku z czym wieść o ich pojedynku by się naprawdę niosła.
Podyktowane to jest rzecz jasna tym, iż tego typu zestawienia są de facto fundamentem freak fightów. W tym przypadku dochodzi jeszcze silny kontekst polityczny, który tylko podgrzewa temperaturę.
ZOBACZ TAKŻE: Medialny rywal Mateusza Gamrota nie myśli o Polaku. Celuje w pas UFC
Jeśli chodzi o organizację, najczęściej w tym kontekście pojawia się PRIME SHOW MMA. To właśnie ta federacja w ostatnim czasie coraz śmielej sięga po osoby związane z polityką. Dobrym przykładem jest sobotni debiut Przemysława Czarneckiego, który to w Nysie, przy okazji gali PRIME SHOW MMA 16: Konsekwencje stanął do walki z Piotrem Korczarowskim. Obaj ci zawodnicy są rzecz jasna byłymi posłami, co pokazuje, iż jasno pokazuje, iż po freak fightach możemy się spodziewać niespodziewanego.
Co ciekawe, główny bohater artykułu był obecny przy okazji tego wydarzenia i z bliska przyglądał się powyższej rywalizacji.
Freak fighty a świat polityki
Ewentualne wejście Mejzy byłoby jednak krokiem dalej, ponieważ mówimy o aktywnym parlamentarzyście, a nie osobie będącą już poza polityką. To właśnie ten aspekt może budzić największe emocje wśród ludzi. Wynika to z tego, iż dla opinii publicznej udział czynnego polityka w gali freak fightowej byłby czymś co najmniej nietypowym.
Do tej pory dominowało raczej przekonanie, iż politycy dystansują się od takich wydarzeń, a zwykle wręcz otwarcie je krytykują, czy wręcz atakują. Freak fighty bywają oskarżane o promowanie kontrowersyjnych zachowań, co sprawia, iż ich obecność w świecie polityki wydawać się może dla wielu osób raczej trudna do zaakceptowania.
ZOBACZ TAKŻE: „Chcę być ich Daną”. Ronda Rousey o planach w nowej organizacji
Z drugiej strony, rzeczywistość medialna gwałtownie się zmienia, a granice coraz częściej się zacierają. jeżeli Mejza rzeczywiście zdecyduje się wejść do klatki, może to wywołać wielkie poruszenie i prawdopodobnie spory hejt pod jego adresem. Niezależnie od tego z pewnością jego występ nie przeszedłby bez echa i stałby się jednym z najgłośniejszych tematów ostatnich miesięcy.

11 godzin temu
















