Linette przyznała wprost, dlaczego pokonała Świątek

1 godzina temu
Magda Linette zaskoczyła cały tenisowy świat, pokonując w trzech setach Igę Świątek. Po pierwszej partii, w której wygrała tylko jednego gema, 34-latka poprawiła swoją grę i zasłużenie pokonała byłą liderkę rankingu. Po meczu Linette opowiedziała o kluczowym elemencie, który pomógł jej odnieść pierwsze zwycięstwo nad Świątek. - Chciałam być o krok z przodu. Wtedy możesz dostać szansę - powiedziała.
Iga Świątek przyjechała do Miami po słabym początku sezonu. 24-latka straciła pozycję wiceliderki rankingu, a jeszcze w żadnym turnieju tego sezonu nie grała choćby w półfinale. Na Florydzie ten stan rzeczy się nie zmienił, gdyż już w swoim pierwszym meczu przegrała 6:1, 5:7, 3:6 z Magdą Linette.

REKLAMA







Zobacz wideo Kamil Majchrzak o minionym sezonie. "Mam nadzieję, iż jeszcze sporo przede mną"



Szokująca porażka Świątek jest jednak wielkim zwycięstwem Magdy Linette. Doświadczona tenisistka po raz ósmy w swojej karierze pokonała zawodniczkę z czołowej dziesiątki rankingu. I to pomimo bardzo szybkiej porażki w pierwszym secie. W kolejnych partiach Linette zagrała już znacznie lepiej i zasłużenie awansowała do trzeciej rundy.


Magda Linette: oto klucz do wygranej ze Świątek
Bezpośrednio po meczu 34-latka opowiedziała o swoich odczuciach po wygranej ze Świątek. - Nie robiłabym z tego wielkiej sensacji. Cieszę się, iż zwyciężyłam z osobą, do której mam wielki szacunek za jej sukcesy. Iga gra dla mnie bardzo niewygodny tenis. Jestem dumna, iż poprawiłam swoją grę i wygrałam. Po pierwszym secie wyrzuciłam negatywne emocje. Chciałam to zrobić jak najszybciej. Musiałam wyjść ze swojej strefy komfortu, bardziej ryzykować - stwierdziła Linette.
Zobacz też: Abramowicz i Fissette przechodzili samych siebie. "Iga, przestań..."
W rozmowie w studiu Tennis Channel, Magda Linette opowiedziała o sposobie na pokonanie Świątek. - Chciałam utrzymywać swój serwis, by ciągle być o krok z przodu. Wtedy możesz dostać szansę. Koniec końców ją dostałam. Myślę, iż najważniejsza była dobra gra w moich gemach serwisowych - stwierdziła Linette.



Linette wierzyła w serwis
Poznanianka zdradziła też, co zmieniła po słabym pierwszym secie. - Musiałam dać z siebie jeszcze więcej. Uderzać mocniej, nieco ją wypchnąć z kortu, nie dawać jej przestrzeni. Myślę jednak, iż kluczowa była poprawa serwisu. Wierzyłam w mój serwis, zwłaszcza w trzecim secie - podsumowała swój występ Linette.


Przed rokiem Magda Linette awansowała do ćwierćfinału turnieju w Miami. By powtórzyć to osiągnięcie, Polka musi wygrać jeszcze dwa mecze. W trzeciej rundzie jej przeciwniczką będzie zeszłoroczna półfinalistka - Alexandra Eala, która również w trzech setach pokonała Niemkę Laurę Siegemund.
Idź do oryginalnego materiału