Fot. Paweł JerzmanowskiPrzyszłość Steve’a Kapuadiego w Legii Warszawa stoi pod dużym znakiem zapytania. Jak informuje Roman Kołtoń, włoskie Torino przeszło do konkretów i złożyło pierwszą oficjalną ofertę za środkowego obrońcę „Wojskowych”.
Zainteresowanie ze strony Serie A nie jest nowością, jednak dopiero teraz sprawa weszła w fazę realnych negocjacji. Wcześniejsze kierunki transferowe Torino nie wypaliły, co przyspieszyło działania wobec defensora Legii.
Dwa miliony na start. Legia nie jest przekonana
Według ustaleń dziennikarza, propozycja otwierająca rozmowy opiewa na dwa miliony euro. Problemem nie jest jednak wyłącznie sama kwota.
W umowie Kapuadiego zapisano bowiem klauzulę, na mocy której 35 procent wpływów z transferu trafiłoby do Wisły Płock. Oznacza to, iż Legia realnie zatrzymałaby znacznie mniejszą część pieniędzy, co w obecnej formule jest dla klubu z Łazienkowskiej nie do zaakceptowania.
To jednak nie zamyka tematu.
Jest przestrzeń do porozumienia
Roman Kołtoń podkreśla, iż rozmowy są intensywne i prowadzone na poważnie. W Legii panuje przekonanie, iż podniesienie oferty w okolice trzech milionów euro może otworzyć drogę do finalizacji transferu.
Dziennikarz zwraca przy tym uwagę na niedawny przykład Jana Ziółkowskiego. Roma zaczynała negocjacje od trzech milionów euro, a ostatecznie zapłaciła ponad dwukrotnie więcej. To pokazuje, iż w rozmowach z klubami Serie A pierwsza propozycja rzadko bywa tą docelową.
Presja czasu po stronie Włochów
Atutem Legii jest kalendarz. Okno transferowe we Włoszech zamyka się 2 lutego, więc Torino ma ograniczone pole manewru. jeżeli chce dopiąć transfer Kapuadiego, musi działać gwałtownie i zdecydowanie.
Z perspektywy warszawskiego klubu sprzedaż 27-letniego stopera za odpowiednie pieniądze mogłaby być atrakcyjna, zwłaszcza jeżeli środki zostałyby natychmiast przeznaczone na wzmocnienie składu przed rundą wiosenną.
Najbliższe dni pokażą, czy Torino wróci z lepszą ofertą i czy Legia zdecyduje się rozstać z jednym ze swoich kluczowych obrońców jeszcze przed wznowieniem rozgrywek.

2 godzin temu
















