Charles Leclerc podobnie jak w pierwszym treningu, tak i w drugim przed Grand Prix Meksyku okazał się najszybszym kierowcą na torze. Monakijczyk piątkowe jazdy zakończył przed Lando Norrisem i George’em Russellem. Sesji nie ukończył Lewis Hamilton, który w połowie FP2 miał problemy z samochodem.
Drugi trening przed Grand Prix Meksyku rozpoczął się pracowicie dla blisko połowy stawki, która pauzowała w pierwszym treningu.
Od kłopotów pierwsze minuty zleciały zespołowi Haasa. Najpierw Esteban Ocon zakomunikował o kłopotach ze sterowaniem swojego samochodu, a chwilę później na poboczu zatrzymał się Oliver Bearman. Brytyjczyk zdołał jednak po kilkunastu sekundach ruszyć ponownie, ale od razu zjechał do boksu, podobnie jak jego zespołowy partner.
Tempo w pierwszych minutach narzucił za to Arvid Lindblad, który uzyskał czas 1:20.275 na oponach twardych. Zawodnik Racing Bulls nie pozostawał na prowadzeniu zbyt długo, gdyż po chwili Isack Hadjar zanotował 1:19.239. Jeszcze szybciej pojechał Lewis Hamilton, poprawiając czas lidera o pół sekundy. gwałtownie podróżował również Charles Leclerc, ale w drugim sektorze jego bolid nabył dużej nadsterowności i Monakijczyk musiał założyć kontrę, aby nie wypaść w bariery.
Kierowca z nr 16 już na swojej drugiej próbie zdołał poskładać dużo lepsze okrążenie i z wynikiem 1:18.257 znalazł się na czele zestawienia drugiego treningu.
Drobne problemy z hamowaniem do pierwszego zakrętu miał duet McLarena. Najpierw Oscar Piastri zablokował przednie opony i musiał ratować się wyjazdem na trawę, a chwilę później identyczną sytuację miał Lando Norris.
Z dobrej strony w pierwszym kwadransie zaprezentował się Fernando Alonso. Hiszpan w swoim kapryśnym Astonie Martinie zdołał wykręcić dziesiąty czas ze stratą nieodbiegającą od samochodów środka stawki.
Dość niespodziewany pojedynek na torze stoczyli Liam Lawson i Max Verstappen. Kierowcy z rodziny Red Bulla w sekcji stadionowej nie chcieli odpuścić sobie nawzajem, przez co doszło między nimi do kontaktu w przedostatnim zakręcie. W efekcie ucierpiało przednie skrzydło Racing Bulls oraz podłoga w samochodzie czterokrotnego mistrza świata F1. Sędziowie zdecydowali się po tym incydencie przerwać sesję czerwoną flagą, aby posprzątać porozrzucane części z obydwu bolidów.
Po sprawnym zebraniu pozostałości ze starcie Nowozelandczyka i Holendra drugi trening wrócił do normy po kilku minutach. Od razu przyspieszył Kimi Antonelli, który rozdzielił na prowadzeniu duet Ferrari. gwałtownie pozbierał się także Verstappen, który wrócił do aktywności.
Na miękkich oponach gwałtownie wyjechał również duet Ferrari. Leclerc po ustanowieniu dwóch rekordów w pierwszych sektorach popełnił błąd w sekcji stadionowej, przejeżdżając po tarce. W pierwszej szykanie nienajlepiej poradził sobie z kolei Lewis Hamilton i był zmuszony porzucić swoją próbę. Błędu nie popełnił na swoim okrążeniu za to Lando Norris i wskoczy na pozycję lidera z przewagą 0,1 sekundy.
Po upływie blisko połowy sesji na torze zatrzymał się Hamilton. Inżynier Brytyjczyka poinformował swój zespół o stracie mocy w samochodzie, a jego inżynier od razu poprosił go o zatrzymanie samochodu z nr 44. W tym momencie kierowcy podróżowali po torze pod wirtualnym samochodem bezpieczeństwa.
Po zepchnięciu bolidu Hamiltona do kolejnej próby szybkiego okrążenia przystąpił Leclerc i mimo wszystkich żółtych sektorów zdołał poprawić czas Norrisa, schodząc jako pierwszy kierowca poniżej 78 sekund, notując 1:17.966.
Dobrą próbę zaliczył Isack Hadjar, który awansował na trzecią pozycję. gwałtownie pojechał także Antonelli. Włoch wskoczył na P2 z minimalną stratą do Leclerca, który z kolei jeszcze bardziej podkręcił tempo, zdejmując 0,15 sekundy z wcześniejszego najlepszego czasu. Wyzwanie kierowcy Ferrari rzucił po raz kolejny Norris. Mistrz świata z poprzedniego roku także złamał barierę 78 sekund i ze stratą 0,1 sekundy zameldował się na drugim miejscu.
O 0,003 sekundy wolniej od kierowcy McLarena pojechał George Russell, który mimo uślizgu po wyjściu z trzeciego zakrętu zdołał przejechać szybkie okrążenie. Błędu nie ustrzegł także Oscar Piastri, choć w ostatnim zakręcie. Australijczyk w drifterskim stylu pokonał wiraż przed prostą startową i mógł mówić o dużym szczęściu ze względu na bliskość barier.
Próby przejazdów w tempie kwalifikacyjnym zakończyły się kwadrans przed zakończeniem sesji i kierowcy przeszli do sprawdzania tempa wyścigowego.
Wyniki FP2 przed Grand Prix Meksyku:
1. Charles Leclerc (Ferrari) 1:17,827
2. Lando Norris (McLaren) +0,103
3. George Russell (Mercedes) +0,106
4. Andrea Kimi Antonelli (Mercedes) +0,217
5. Max Verstappen (Red Bull) +0,311
6. Isack Hadjar (Red Bull) +0,410
7. Arvid Lindblad (Racing Bulls) +0,562
8. Pierre Gasly (Alpine) +0,580
9. Liam Lawson (Racing Bulls) +0,628
10. Oscar Piastri (McLaren) +0,642
11. Lewis Hamilton (Ferrari) +0,685
12. Fernando Alonso (Aston Martin) +0,769
13. Esteban Ocon (Haas) +0,947
14. Oliver Bearman (Haas) +1,022
15. Nico Hülkenberg (Audi) +1,196
16. Franco Colapinto (Alpine) +1,305
17. Carlos Sainz Jr (Williams) +1,421
18. Sergio Pérez (Cadillac) +1,579
19. Alexander Albon (Williams) +1,751
20. Lance Stroll (Aston Martin) +1,804
21. Valtteri Bottas (Cadillac) +2,338
22. Gabriel Bortoleto (Audi) +2,347



![2. trening przed GP Meksyku Formuły 1 [Relacja live]](https://powrotroberta.pl/wp-content/uploads/2026/10/SI202610300442-scaled-e1793396442501.jpg)












