Zwolniony z Red Bulla i zesłany do RB Liam Lawson przyznaje, iż nie spodziewał się takiego ruchu ze strony władz ekipy.
Po zaledwie dwóch rundach sezonu 2025 Lawson stracił miejsce w Red Bullu i został zastąpiony przez Yukiego Tsunodę, który w ten weekend przejedzie swój pierwszy wyścig w głównej ekipie.
Lawson dostał zaledwie 2 wyścigi u boku Maxa Verstappena i przyznaje, iż nie spodziewał się tak szybkiej reakcji władz zespołu na swoją słabą formę.
“To zdecydowanie był szok, mówię szczerze. To nie było coś, czego się spodziewałem. Dyskusje, które się odbywały, nie zmierzały w tym kierunku więc nie spodziewałem się tego” – przyznaje Lawson w rozmowie ze Sky Sports.
Kierowca przyznaje, iż słowa Helmuta Marko o spirali braku pewności siebie i osiągów dobrze odzwierciedlały jego sytuację.
“Oczywiście bardzo chciałbym mieć więcej czasu. Czuję, iż potrzebowałem go, zwłaszcza jadąc na tory na których wcześniej nie byłem” – przyznaje Lawson.
“To był trudny start. Mieliśmy wyboiste testy i pierwszy weekend z Melbourne, a potem sprint w Chinach z tylko jednym treningiem. Pojechanie na tor, który znam, biorąc pod uwagę zdradliwość samochodu, sporo by mi pomogło. Ale oczywiście to nie była moja decyzja. Teraz jestem tu i muszę wycisnąć jak najwięcej z tej szansy” – dodaje Nowozelandczyk.
Lawson wierzy, iż gdyby dostał więcej czasu, jego wyniki byłyby lepsze.
“Ten samochód jest trudny do jazdy, ale byliśmy w trakcie procesu dostosowywania go. Zabrakło czasu bo wraz z każdą sesją przyzwyczajałem się do czegoś. Nie chodziło o sam styl jazdy, ale o dostosowanie się do wszystkiego z czasem. Czasem, którego nie dostałem” – mówi kierowca.
O zmianę Lawsona pytany był też Christian Horner, szef Red Bulla.
“Myślę, iż wymagaliśmy od niego zbyt wiele zbyt szybko. Ta decyzja jest dla niego by ponownie pielęgnować talent, który ma. Widzieliśmy, jak to, co stało się w Australii i Chinach odbiło się na nim” – tłumaczy Horner.
Na podstawie: Sky Sports