Lavarini nie zostawia złudzeń. Mówi wprost o tym, co zrobiły Polki

1 dzień temu
Reprezentacja Polski siatkarek w ubiegłym roku zdobyła brązowy medal Ligi Narodów oraz dotarła do ćwierćfinału mistrzostw świata. W obu tych turniejach Biało-Czerwone musiały uznać wyższość najlepszych na świecie Włoszek. Selekcjoner Stefano Lavarini jest zdania, iż wyniki osiągnięte przez jego podopieczne są zadowalające. Tym bardziej iż pod jego wodzą kadra przeszła prawdziwą rewolucję.
Reprezentacja Polski po raz trzeci z rzędu zdobyła brązowy medal Ligi Narodów. W finałowym turnieju, który odbył się w Łodzi, podopieczne Stefano Lavariniego najpierw pokonały Chinki 3:2, ale w półfinale okazały się zdecydowanie słabsze od Włoszek. Mecz o trzecie miejsce to zwycięstwo 3:1 nad Japonią.


REKLAMA


Zobacz wideo Paweł Zatorski komentuje awans Asseco Resovii Rzeszów do turnieju finałowego TAURON Pucharu Polski


Mniej szczęśliwie wypadł występ na zeszłorocznych mistrzostwach świata. Polska nie bez problemów, ale zwyciężyła w grupie G. Stracone sety z Wietnamem oraz Kenią nie napawały optymizmem, ale dramatyczna wygrana 3:2 nad Niemkami dodała animuszu. Równie zacięty i również zwycięski był mecz z Belgią w 1/8 finału. W ćwierćfinale jednak nie było mocnych na Włoszki, które kilka dni później zdobyły tytuł.


Stefano Lavarini podsumował rok
Biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności, rezultaty siatkarskiej reprezentacji w tym roku można uznać za dobre. W obu najważniejszych imprezach sezonu Polki przegrywały z najlepszymi na świecie Włoszkami. Podobnie postawę swoich podopiecznych opisuje Stefano Lavarini. - Moim zdaniem ostatni sezon był satysfakcjonujący pod względem wyników - przyznał w rozmowie dla Polsatu Sport
Zobacz też: Niemcy ogłosili następcę Winiarskiego
- Ponowne wywalczenie trzeciego miejsca w Lidze Narodów nie było łatwe, szczególnie gdy wziąć pod uwagę presję rozgrywania finałów u siebie. Gra przed własną publicznością jest pod wieloma względami pomocą i przewagą. Jednocześnie przez wiele miesięcy myśleliśmy o tych finałach w domu, co również generuje presję. Fakt, iż potrafiliśmy powtórzyć taki wynik uważam za coś bardzo dobrego - stwierdził Lavarini.


Włoski szkoleniowiec docenił klasę swoich rodaczek - Uważam też, iż siódme miejsce na mistrzostwach świata jest również dobrym wynikiem. W ćwierćfinale trafiliśmy na reprezentację Włoch, która w tamtym momencie wydawała się nie do pokonania i to właśnie ona nas zatrzymała. Myślę, iż jeżeli chodzi o wyniki osiągnęliśmy mniej więcej maksimum tego, co mogliśmy osiągnąć - przyznał.
Trener zadowolony z wyników
Lavarini zwrócił uwagę na znaczące zmiany, które dotknęły reprezentację w ostatnim czasie - Na mistrzostwa świata pojechaliśmy z dziesięcioma zawodniczkami na czternaście, które nie brały udziału w poprzedniej edycji mundialu trzy lata wcześniej. o ile spojrzeć z tej perspektywy, oznacza to, iż przy dużych zmianach w składzie osiągnęliśmy praktycznie takie same wyniki jak w poprzedniej edycji. Dlatego biorąc pod uwagę wszystkie te aspekty, możemy być całkiem zadowoleni z wyniku - podsumował.


Stefano Lavarini od czterech lat prowadzi reprezentację Polski. Pod jego wodzą Polki trzykrotnie z rzędu (2023, 2024, 2025) zdobywały brązowe medale Ligi Narodów. Równie stabilne wyniki osiągają w imprezach mistrzowskich, choć tutaj można raczej mówić o niedosycie.
Biało-Czerwone odpadały bowiem w ćwierćfinale podczas mistrzostw świata w 2022 oraz 2025 roku, mistrzostw Europy w 2023 roku oraz igrzysk olimpijskich w 2024 roku. Okazja do przełamania tej passy nadarzy się podczas tegorocznego kontynentalnego czempionatu.
Idź do oryginalnego materiału